Robin Williams, czyli od niani do lotnika. Aktor, który rozśmieszał i wzruszał do łez

Data publikacji: 13.08.2014 21:00
Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 21:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

POSŁUCHAJ

Robin Williams jakiego nie znacie (Kultura w radiowej Jedynce)

Robin Williams wydawał się być człowiekiem pełnym radości. Tym bardziej zaskakuje fakt, że popełnił on samobójstwo i cierpiał w ostatnim czasie na poważną depresję. - Zmarł z powodu choroby, która odbiera nadzieję, a sam potrafił ją dawać innym - mówi o śmierci aktora publicysta, Wiesław Kot.

Robin Williams, znakomity aktor, który skończył niedawno 63 lat popełnił samobójstwo w poniedziałek 11 sierpnia. Zagrał w kilkudziesięciu filmach. Świetnie odnajdował się zarówno w rolach komediowych, jak i dramatycznych. Działał również charytatywnie. Jego gwiazdę na hollywoodzkim bulwarze sławy pokrywają obecnie kwiaty i znicze, które pozostawili wierni fani aktora.
Osobiste słowa pożegnania napisał na Twitterze również prezydent Barack Obama: "Był doktorem, lotnikiem, nianią, profesorem, Piotrusiem Panem i wszystkim pomiędzy. Wchodził w nasze życie jako nieznajomy i dotykał każdej cząstki naszej duszy. Był jedyny w swoim rodzaju. Rozśmieszał nas i wzruszał do łez. Swoim niezmierzonym talentem hojnie obdarowywał wszystkich, poczynając od naszych żołnierzy poza granicami kraju aż po żyjących na ulicach naszych miast bezdomnych włóczęgów".

Gdy Robin Williams odbierał Oscara za rolę w filmie "Buntownik z wyboru", powiedział: - Dziękuję mojemu ojcu, tam na górze. Kiedy dowiedział się, że zostanę aktorem, powiedział - "Miej dobry zawód w zapasie. Na przykład spawacza".

Kultura w Jedynce >>>
Polska aktorka Grażyna Barszczewska zagrała u boku słynnego aktora w filmie "Jakub kłamca". - To wspaniały artysta i piękny człowiek. Znakomity kolega, niezwykle wartościowy. Myślę, że jego aktorstwo też zawierało to piękne człowieczeństwo - opowiada Jedynce. Jak dodaje aktorka, Robin Williams był antygwiazdą, serdecznym kolegą, który w ogóle się nie oszczędzał.

Publicysta Wiesław Kot, komentując śmierć Robina Williamsa przyznał, że zmarł on z powodu choroby, która odbiera nadzieję, a sam potrafił dawać ją innym. Z takim zdaniem zgadza się również krytyk filmowy i redaktor naczelny miesięcznika "Kino", Andrzej Kołodyński. - To był człowiek, który emanował ciepłem; w jego otoczeniu ludzie czuli się dobrze. Miał wiele talentów, a anegdota opowiada, że gdy wstąpił do szkoły aktorskiej, po roku jeden z wykładowców powiedział mu: "A co ty tu robisz? Czego tu szukasz? Przecież ty powinieneś wyjść i grać, ponieważ wszystko już umiesz" - mówi znawca kina.
Jaka była rodzina Robina Williamsa? Dlaczego dostał tylko jednego Oscara? Jakie były jego najlepsze role? Posłuchaj całej rozmowy.

Robin
Robin Williams, fot. EPA/ROBERT BRYE

Robin Williams zyskał ogromną popularność rolami w takich filmach jak: "Stowarzyszenie umarłych poetów", "Przebudzenia" czy "Good Morning, Vietnam". Otrzymał za nie nominacje do Oscara w kategorii "najlepszy aktor". Statuetkę dostał jednak za rolę drugoplanową - w filmie "Buntownik z wyboru".  Wśród blisko 60 ról w pamięć zapadły między innymi jego kreacje z filmów "Świat według Garpa", "Pani Doubtfire", "Jumanji", "Fisher king" czy "Hook".
"Kulturę w Radiowej Jedynce" prowadziła Anna Stempniak.

sm, pg

Gdy Robin Williams odbierał Oscara za rolę w filmie „Buntownik z wyboru”, powiedział: -Dziękuję mojemu ojcu, tam na górze. Kiedy dowiedział się, że zostanę aktorem, powiedział ‘Miej dobry zawód w zapasie. Na przykład spawacza”.
Polska aktorka Grażyna Barszczewska zagrała u boku słynnego aktora w filmie "Jakub kłamca". - To wspaniały artysta i piękny człowiek. Znakomity kolega, niezwykle wartościowy. Myślę, że jego aktorstwo też zawierało to piękne człowieczeństwo - opowiada Jedynce Grażyna Barszczewska. Jak dodaje aktorka, Robin Williams był antygwiazdą, serdecznym kolegą, który w ogóle się nie oszczędzał.
Publicysta Wiesław Kot, komentując śmierć Robina Williamsa przyznał, że zmarł on z powodu choroby, która odbiera nadzieję, a sam potrafił dać ją innym. Z takim zdaniem zgadza się również krytyk filmowy i redaktor naczelny miesięcznika „Kino” Andrzej Kołodyński. - To był człowiekiem, który emanował ciepłem; w jego otoczeniu ludzie dobrze się czuli. Miał wiele talentów, a anegdota opowiada, że gdy wstąpił do szkoły aktorskiej, po roku jeden z wykładowców powiedział mu „a co ty tu robisz? Czego tu szukasz? Przecież ty powinieneś wyjść i grać, ponieważ wszystko już umiesz” - mówi znawca kina.
Jaka była rodzina Robina Williamsa? Dlaczego dostał jedynie jednego Oscara? Jakie były jego najlepsze role? Posłuchaj całej rozmowy.
Kulturę w Radiowej Jedynce poprowadziła Anna Stempniak.
Sygnały dnia
Sygnały dnia
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.