Andrzej Kołodziej tłumaczył, że również podczas festynu "Solidarność Pokoleń", który zorganizowano w Gdańsku z okazji 35. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych, wraca atmosfera tamtych wydarzeń, nadzieje i ideały sierpnia. - Solidarność powstała, gdy żyliśmy w państwie totalitarnym, gdy mieliśmy narzucony system materialistyczny i kazano nam wierzyć w jego wyższość. Wtedy szukaliśmy wartości wyższych - powiedział.
Jego zdaniem, w tamtych czasach trudno było znaleźć czas dla siebie. - Pracowaliśmy po 20 godzin na dobę. Był taki okres, że kładłem się spać co drugą noc na dwie trzy godziny. Ciągle była kawa i papierosy. Tak trzeba było, w młodym wieku dało się to wytrzymać - wyjaśniał gość Jedynki. Kołodziej miał wtedy 20 lat, był pracownikiem Stoczni Gdańskiej, ale też drukarzem i kolporterem niezależnej prasy. Działał też ze swoimi rówieśnikami w ROPCIO. - Byliśmy grupą przyjaciół, która robiła wszystko, uczyliśmy się drukować, kolportować, jak prowadzić strajki i bronić ludzi - tłumaczył.
Od 1981 roku Andrzej Kołodziej organizował przerzut niezależnych wydawnictw do Czechosłowacji. W nagraniu rozmowy mówił również, jak wyglądał jego pobyt w więzieniu w Pradze.
Rozmawia: Krzysztof Grzesiowski
Gość: Andrzej Kołodziej (działacz Solidarności)
Godz. emisji: 16.25
Data emisji: 29.08.2015
tj/mc
Andrzej Kołodziej: Solidarność była sumą wartości - Jedynka - polskieradio.pl