Dariusz Szpakowski przyznaje, że przed laty intensywnie grał w koszykówkę.
- Jak zaczynałem w szkole, to wystawiono mnie jako środkowego. Jak kończyłem szkołę podstawową mierzyłem 190 cm i już więcej nie urosłem. Dziś przy takim wzroście trudno być nawet rozgrywającym, który z reguły jest wyższy. Pozostałem wierny sportowi, bo skończyłem Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie. Nie chciałem grać w drugiej lidze, a ponieważ sport mnie fascynował, to poszedłem tą drogą, której nie żałuję. Praca komentatora sportowego dała mi mnóstwo satysfakcji, przygód, ale też - jak to w życiu bywa - kilka przykrych momentów - powiedział.
Gość Jolanty Fajkowskiej przyznał, że praca komentatora sportowego nie jest tak łatwa, jak się może wydawać.
- Przy krótkich wyjazdach wcale nie ma czasu na zwiedzanie, bo to jest czas, który podporządkowuje się wyłącznie pracy. Na przykład wyjazd na Ligę Mistrzów wygląda tak, że przyjeżdża się popołudniem i trzeba jeszcze odebrać akredytację. Następnego dnia przegląda się prasę i skupia się tylko na meczu. Wreszcie przyjeżdża się na stadion już o 18.00, kiedy mecz jest o 20.45. Bierze się udział w briefingu i przygotowuje stand up. Potem następuje sama transmisja, która wymaga 90 minut pełnego skupienia. Następnego dnia wsiada się do samolotu i wraca - poinformował.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
Tytuł audycji: "Już taki jestem" w paśmie "Cztery pory roku"
Prowadzi: Jolanta Fajkowska
Gość: Dariusz Szpakowski (komentator sportowy)
Data: 16.01.2018
Godzina emisji: 9.45, 10.44, 11.45
abi
Dariusz Szpakowski - jest zbyt niski na koszykarza - Jedynka - polskieradio.pl