Kabaret "Pod Egidą"
54 lata temu, 10 lutego 1968 roku, miał miejsce premierowy występ kabaretu "Pod Egidą". Rzecz działa się w Warszawie, w pałacyku Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych przy ulicy Chmielnej 5. Kabaret to przede wszystkim pomysł Jana Pietrzaka, który chciał stworzyć całkowicie odrębny twór artystyczny, posiadający własną, niepowtarzalną osobowość. - To był kabaret pewnej odwagi i do dzisiaj teksty naszego kabaretu mają bardzo dużą słuchalność na antenie Programu 1 Polskiego Radia. W nocy z czwartku na piątek można posłuchać moich wspomnień z kabaretu - podkreśla Jan Pietrzak.
Jan Pietrzak jako kabareciarz zasłynął satyrą polityczną komentującą sytuację społeczno-polityczną, wymierzoną w ustrój PRL. W tych czasach jego twórczość była utożsamiana z etosem Solidarności i głosem antykomunistycznej opozycji. - Zawsze starałem się w kabarecie poruszać rzeczy ważne. Oczywiście przy tym pojawiały się frywolne żarciki, pewne ozdóbki, tak jak to w kabarecie powinno być - wyjawia artysta.
"Namówiłem Młynarskiego, żeby pisał teksty"
O Janie Pietrzaku mówi się, że jest tzw. łowcą talentów. Swego czasu to on namówił Wojciecha Młynarskiego na pisanie tekstów. - Wojciech Młynarski to było moje pierwsze odkrycie. Odciągnąłem go od gry w karty w Hybrydach. Powiedziałem mu: słuchaj, jesteś na polonistyce, to napisz coś, i Wojtek spróbował. Później okazało się, że ma wybitny talent i stworzył wspaniałe rzeczy - wspomina.
Jak sam przyznaje, do pisania wciągnął też m.in. Janusza Koftę. - Mam z tego wielką satysfakcję. W gruncie rzeczy on był mocno skupiony na malowaniu, ale powiedziałem mu, że jedno drugiego nie wyklucza i może spróbować coś napisać. Jacek Kaczmarski był również wielce utalentowany - stwierdza gość Jedynki. - Ci wszyscy ludzie poradziliby sobie beze mnie, ja tylko stworzyłem takie miejsce, w którym młodzi ludzie bez cenzusów rutynowych i papierów mogli w mojej grupie występować - dopowiada.
Pieśń, która pobudza
Jan Pietrzak w rozmowie z Małgorzatą Raduchą podkreśla, że w jego ocenie utwór "Żeby Polska była Polską" ukonstytuował go w oczach publiczności. W latach 80. XX wieku pieśń odgrywała rolę hymnu i była uważana za wyraz walki z komunistyczną władzą i poparcia Solidarności. Jej angielski tytuł cytowali w swoich przemówieniach Ronald Reagan i Elżbieta II.
- Tę pieśń zauważył cały światu, a po dziś dzień nie ma koncertu, na którym widzowie by nie prosili mnie o to, żebym ją zaśpiewał - mówi. - Z perspektywy tego, co się dzieje na Ukrainie, nasze dochodzenia do niepodległości, walka o suwerenność, to była pasjonująca historia. (...) Trzeba pilnować, żeby Polska była Polską, nawet w pokojowych czasach. Ta pieśń do tego pobudza - dodaje.
źródło: MTJ Wytwórnia Muzyczna/Youtube
Piosenki "Pana Janka"
Z okazji jubileuszu 85. rocznicy urodzin Jana Pietrzaka, w studiu im. Witolda Lutosławskiego odbędzie się specjalny koncert, podczas którego znani artyści wykonają piosenki "Pana Janka". - Spora część utworów dotyczy spraw poważnych, chociażby piosenka "Szkopy i kacapy". To słownictwo wojenne, niektórzy uważają je za nieeleganckie, ale ja się na takim słownictwie wychowałem i nie jest to żadna obelga - wyjaśnia. - Pokażemy twórczość, która dotyczy rzeczy istotnych dla Polski - podkreśla.
Czytaj również:
Tytuł audycji: Czas Pogody
Prowadził: Zbigniew Krajewski
Rozmawiała: Małgorzata Raducha
Gość: Jan Pietrzak
Data emisji: 17.04.2022 r.
Godzina emisji: 10.28
ans