- Południowe tereny są dla Ukrainy kluczowe pod względem gospodarczym, więc kontrola nad południem będzie wpływ na na to, na ile ukraińskiemu państwu uda się w pewnym sensie wznowić ruch towarowy przez Morze Czarne - mówi na antenie Programu 1 Polskiego Radia dr Daniel Szeligowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. - Rosja blokuje porty na Morzu Czarnym, a z drugiej strony pojawia się Chersoń. (...) Z ukraińskiego punktu widzenia kluczowym jest odzyskać Chersoń i uważam, że jak dojdzie do kontrofensywy to właśnie w okolicach tego miasta - ocenia ekspert.
Broń z Zachodu wsparciem w kontrataku
Ołeksij Reznikow deklaruje, że w kontrataku pomoże wyposażenie, które jego kraj dostał od sojuszników. "Ukraina miała armię jak z ery sowieckiej, broń liczyła sobie 30 lat. Zmieniliśmy to w trzy miesiące" - mówi dziennikowi polityk. Podkreśla, że dziś ukraińskie siły liczą około miliona osób: to armia, ale też gwardia narodowa, policja i straż graniczna.
- To jest walka w sensie logistycznym, dopóki zachodnia broń nie przyjechała, Ukraińcy mieli kłopot, żeby uderzyć w rosyjskie centra logistyczne, które były położone daleko poza linią frontu - podkreśla gość radiowej Jedynki. - Rosyjscy dowódcy też przestają czuć się bezpieczni, tak jak kiedyś, gdy Ukraina nie miała tej broni. To jest czyszczenie pola pod pewne przyszłe działania wojskowe - dodaje dr Szeligowski.
Kolejne pakiety pomocy militarnej
Minister obrony Ukrainy podkreślił, że tocząca się wojna dowodzi skuteczności nowoczesnych technologii. "Tylko pierwsze cztery instalacje HIMARS, które Ukraina otrzymała od krajów partnerskich, wyrządzają wrogowi więcej szkód niż klasyczne, sprawdzone w czasie, działa kalibru 152" - powiedział Reznikow w wywiadzie dla portalu "Forbes".
Ołeksij Reznikow podkreślił, że Ukraina potrzebuje też nowoczesnego uzbrojenia innego typu, między innymi dronów, systemów elektronicznego wywiadu, systemów łączności, zautomatyzowanych systemów kontroli. "Współczesna wojna pokazała, że to zaawansowane technologie mogą pokonać agresora" - powiedział ukraiński minister obrony.
Dwa dni temu prezydent Joe Biden podjął decyzję o przekazaniu Ukrainie kolejnego pakietu pomocy militarnej o wartości 400 milionów dolarów. W skład 15. Już pakietu wejdą między kolejne systemy artylerii rakietowej wysokiej mobilności HIMARS oraz pociski do tego uzbrojenia. Systemy artyleryjskich HIMARS pozwalają na precyzyjne uderzenia w cele przeciwnika na odległość do 80 kilometrów. - Broń zachodnia to jest coś, co będzie decydowało o dalszej sytuacji Ukrainy na froncie - ocenia rozmówca Michała Strzałkowskiego.
Poza tym w audycji:
- W niedzielę po upływie okresu przejściowego zaczął obowiązywać zakaz tranzytu kolejowego cementu, alkoholu, a także kawioru i innych towarów luksusowych przez Litwę z i do Kaliningradu. To działanie w ramach piątego pakietu sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji za rozpoczęcie wojny przeciwko Ukrainie. Korespondencja Kamila Zalewskiego.
- Rozpoczynają się prace konserwacyjne przy gazociągu Nord Stream 1. Zgodnie z planem mają potrwać 10 dni, tj. do 21 lipca. Niemcy obawiają się, że prace serwisowe mogą stać się pretekstem do dalszego zmniejszenia przez Rosję dostaw gazu lub całkowitego ich wstrzymania. Korespondencja Wojciecha Osińskiego.
- Przewodniczący parlamentu na Sri Lance Mahinda Yapa Abeywardana poinformował, że w najbliższą środę 13 lipca prezydent tego kraju Gotabaya Rajapaksa zamierza ustąpić z urzędu. Właśnie o to walczyli demonstranci, którzy w sobotę przeprowadzili szturm na budynki rządowe, banki czy willę prezydenta. Rozmowa z Patrykiem Kugielem z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Czytaj więcej:
Tytuł audycji: Więcej świata
Prowadził: Michał Strzałkowski
Goście: dr Daniel Szeligowski (PISM), Patryk Kugiel (PISM)
Data emisji: 11.07.2022
Godzina emisji: 17.32
ans
Wiadomości po ukraińsku
Kijów przygotowuje się do kontrataku. Ekspert: południe Ukrainy jest kluczowe pod względem gospodarczym - Jedynka - polskieradio.pl