Elżbieta II wstępowała na tron w 1952 roku. Świat wyglądał wtedy całkowicie inaczej niż dziś, m.in. prezydentem USA był Harry Truman, premierem Wielkiej Brytanii Winston Churchill, a na czele Związku Radzieckiego stał Józef Stalin. Dr Bartłomiej Toszek przyznaje, że Elżbieta II przez ten czas stała się symbolem, który łączył obecną epokę z tą poprzednią. - Elżbieta II była takim stałym elementem - zauważa.
- Pogrzeb Elżbiety II stanowi pewną klamrę, która zamyka to, co było. Odtąd będziemy mieli do czynienia z nowym monarchą. Jego oceny nie są już tak jednoznaczne jak Elżbiety II, ponieważ są głosy, że będzie dobrym królem, ale są również takie, że może być zupełnie inaczej (…). Elżbieta II niewątpliwie umocniła wizerunek monarchii w społeczeństwie i spowodowała, że Brytyjczycy nabrali do niej głębokiego zaufania, zwłaszcza w ostatnich 20 latach. Dlatego Karol III mierzy się teraz z bardzo trudnym zadaniem, ponieważ będzie musiał sprostać popularności swojej matki - dodaje ekspert Jedynki.
Dr Bartłomiej Toszek jest zdania, że "Elżbieta II dała się poznać przede wszystkim jako człowiek obowiązku". - Zawsze była takim człowiekiem, ale wiedza o tym dochodziła do nas w miarę rozwoju mediów. Jeszcze na początku jej panowania funkcjonowanie rodziny królewskiej było otoczone pewną prywatnością, która stopniowo znikała. Istotne jest to, że Elżbieta II potrafiła w tym zachować godność i spokój. Będziemy za tym tęsknić - słyszymy.
Całe życie oddała służbie narodu
Aktywność Elżbiety II w momentach kryzysowych miała dla Brytyjczyków bardzo duże znaczenie. Do dziś pamiętamy jej przemówienie z początków pandemii, kiedy dodawała otuchy lekarzom, pielęgniarkom i wszystkim obywatelom. - Ona nie była rządem, ale osobiście i z urzędu miała ogromny wpływ (na społeczeństwo - red.) - komentuje prof. Norman Davies.
Dziś Brytyjczycy skupiają się na pożegnaniu Elżbiety II. - To jest ogromna "dziura" w porządku nie tylko Królestwa, ale też wielonarodowej wspólnoty i całego świata - dodaje.
Który moment z życia Elżbiety II prof. Norman Davies uważa za najważniejszy? - Wydaje mi się, że było to, kiedy miała 21 lat i jeszcze nie była królową. Powiedziała, że całe życie oddaje służbie narodu. Trzymała się tej obietnicy do samego końca i żyła dla innych, a nie dla siebie - twierdzi gość Jedynki.
Kończy się epoka elżbietańska
Dr Krzysztof Winkler z Uniwersytetu Warszawskiego i Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego uważa, że wraz z odejściem Elżbiety II "kończy się epoka elżbietańska i zamyka się pewien rozdział historii nie tylko Wielkiej Brytanii, ale chyba całego świata".
- W tej chwili stoimy na progu nowego porządku światowego, który tworzy się na naszych oczach. Jeszcze przez jakiś czas będzie nie do końca określony i nie wiemy, jak będzie wyglądał, kiedy uformuje się już na nowo (…). W pewnym sensie królowa Elżbieta II i jej odejście zamyka okres powojenny, czyli czas zimnej wojny i okres bezpośrednio po zimnej wojnie. Mamy do czynienia z końcem pewnej epoki - mówi dr Krzysztof Winkler.
Jednym z najważniejszych zadań brytyjskiej monarchii będzie utrzymanie spoistości Zjednoczonego Królestwa. - Jest coraz mniej instytucji, które jednoznacznie scalają Wielką Brytanię w jedną całość. W złotym okresie XIX i do połowy XX wieku były nimi partie polityczne działające na terenie całej Wielkiej Brytanii. Były to też związki zawodowe i organizacje biznesowe, natomiast po II wojnie światowej narodowa służba zdrowia. Dzisiaj te wszystkie instytucje uległy daleko idącej regionalizacji, ponieważ mają swoje oddziały szkockie, walijskie i północnoirlandzkie. Powstały tam też niemal całkowicie autonomiczne systemy władzy z parlamentami krajowymi - wskazuje dr Przemysław Biskup z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
- Z jednej strony rola monarchii relatywnie wzrosła w tym zakresie, ponieważ jest jedną z ostatnich takich instytucji. Z drugiej strony jest to w pewnym sensie niepokojące, bo musimy mieć świadomość, że ten proces faktycznej fragmentacji Zjednoczonego Królestwa postępuje i trzeba znaleźć na to formułę - tłumaczy.
Monarchia łączy teraźniejszość z historią
Jan Repa, były dziennikarz polskiej sekcji BBC, od wielu lat mieszkający w Wielkiej Brytanii zwraca uwagę, że "monarchia w pojęciu brytyjskim ma stanowić ogniwo łączące teraźniejszość z bardzo długą, sięgającą jeszcze wczesnego średniowiecza historią".
- Monarchia jest takim naczyniem, do którego ludzie wrzucają swoje troski, zmartwienia, obawy i nadzieje. To było łatwiejsze do wykonania na początku lat 50., kiedy Elżbieta II wstępowała na tron i kiedy społeczeństwo było bardziej jednolite. Dzisiaj kraj jest o wiele bardziej zróżnicowany etnicznie, kulturowo i trochę zagubiony we współczesnym świecie - wyjaśnia.
- Królowa stała się z czasem jakby taką babcią narodu. Była traktowana z wielkim szacunkiem. Potrafiła się zachować, miała klasę i nie mieszała się na co dzień do spraw bieżących. Dlatego też mogła odgrywać rolę symbolu i ikony scalającej naród - dopowiada Jan Repa.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Audycja specjalna
Prowadził: Michał Strzałkowski
Goście: dr Bartłomiej Toszek (Uniwersytet Szczeciński), prof. Norman Davies, dr Krzysztof Winkler (Uniwersytet Warszawski, Polskie Towarzystwa Geopolityczne), dr Przemysław Biskup (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), Jan Repa (były dziennikarz polskiej sekcji BBC)
Data emisji: 19.09.2022 r.
Godzina emisji: 13.00-15.00
Pożegnanie królowej Elżbiety II. "Była symbolem i człowiekiem obowiązku" - Jedynka - polskieradio.pl