"Zadzior". Reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego [POSŁUCHAJ]

Data publikacji: 02.12.2022 07:43
Ostatnia aktualizacja: 02.12.2022 08:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraińcy mogą liczyć na pomoc ze strony Polaków
Ukraińcy mogą liczyć na pomoc ze strony Polaków, Autor - Marek Lapis / Forum
To historia grupy osób o różnych zawodach, głównie przedsiębiorców z Wielkopolski, którzy nadal z zapałem i częstotliwością godną podziwu jeżdżą z pomocą humanitarną na Ukrainę. Są bardzo skuteczni. Potrafią uzbierać pieniądze na zakup aż 23 karetek pogotowia czy generatorów. Stąd tytuł reportażu: "Zadzior", od ich postawy. 

To grupa ludzi otaczających się tymi, którzy nie potrafią być obojętni i swój prywatny czas, także kosztem rodziny, poświęcają uciekinierom z terenów objętych wojną. Jeden z nich to Łukasz Szulc. Już w pierwszych dniach po wybuchu wojny pojechał na granicę, by zaproponować pomoc uchodźcom. Znalazł dla nich w Poznaniu nocleg, dał też pracę jednemu z Ukraińców.

Paweł Rost - urzeka skromnością, rozsądkiem, spokojem. Teraz w przeładowanych trzech samochodach dostawczych wiezie ze swoimi przyjaciółmi ciepłe ubrania, płaszcze, kurtki, buty i jedzenie do Drohobycza, gdzie w akademiku tamtejszego uniwersytetu mieszka 500 uchodźców. Żyją tam niemal od początku wojny, w zasadzie od chwili, kiedy wyjazd z okupowanych przez Rosjan miast był możliwy. Są wdzięczni za okazaną pomoc i życzliwość. Łakną zwykłej rozmowy, uśmiechu. Nie narzekają, choć mieszkają w domu studenckim, w którym na 500 osób jest... sześć pryszniców. Tu mają spokój, bo uciekli z piwnic zbombardowanych budynków. Niektórzy ukrywali się w nich ponad miesiąc.

Dla dzieci poznaniacy szykują kolejną niespodziankę - prezenty od Mikołaja. Każde z dzieci mogło napisać list do Mikołaja, w którym opisało swoje marzenia o prezencie, o tym, czego oczekiwałoby od tej baśniowej postaci. Zaskakują skromnością życzeń. Każde w listach do Mikołaja pisze, że chciałoby wrócić do domu, do taty, a ich marzenia o prezentach dalekie są od życzeń dzieci żyjących w normalnych warunkach.

To jeden z listów do Mikołaja, od Darii: "Dzień dobry, Święty Mikołaju! Nazywam się Bratslavska Darya, pochodzę z obwodu zaporiskiego, powiat oriwski, wieś Mała Tokmachka. Uczę się w 6. klasie, mam 12 lat. Piszę do Ciebie list pierwszy raz. Moim pierwszym życzeniem jest zakończenie wojny i powrót do domu. Moje drugie życzenie to ciepła piżama. Jeśli chcesz, podaruj też miękkiego tygrysa zabawkę w prezencie. Pokój 514-A. Chwała Ukrainie! Chwała bohaterom! Z poważaniem, Daria".

10 grudnia Mikołaj przyjedzie na swoich saniach z Poznania do Drohobycza.

To jeden ze stu listów od dzieci. Organizatorzy akcji umieścili je na stronie www.ukrainamarzen.pl. Przypuszczali, że zebranie chętnych, by zostać Mikołajem zajmie dwa tygodnie. Listy "rozeszły się" wśród Świętych Mikołajów w Poznaniu w cztery dni. Sto prezentów od nich trafi do małych uchodźców w Drohobyczu.

- Drogi Święty Mikołaju! Mam na imię Wlada, mam 9 lat. Przyjechałam z Charkowa. Uczę się w 3. klasie, mam dobre oceny. Zajmuję się gimnastyką artystyczną. Cały rok dokładnie robiłam zadania domowe, pomagałam rodzicom, starałam się być posłusznym dzieckiem. Jeśli możesz, proszę o komplet gumek do tkania i kocyk zabawkę dla dzieci. Proszę o zdrowie dla mojej rodziny i przyjaciół i o pokój dla Ukrainy! Czekam na Ciebie! - pisze Wlada.

W audycji wykorzystano nagrania Pawła Rosta z "Ukrainy Marzeń".


POSŁUCHAJ

20:38

"Zadzior". Reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego (Jedynka)

 

Posłuchaj także:

Tytuł reportażu: "Zadzior"

Data emisji: 2.12.2022 r. 

Godzina emisji: 0.38

mg/kor

Polska i świat
Polska i świat
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.