Nie ulega wątpliwości, że utwory Sorry Boys, nawet te z najbardziej refleksyjnymi tekstami, dają radość, szczęście i opowiadają o miłości. - Bardzo się cieszę, że to światełko jest słyszalne. Jakoś jednak jestem odpowiedzialna za słuchaczy. Nawet jeśli opowiadamy o ciemnych stronach i smutnych historiach, to nie chcę zostawiać słuchacza z takim stanem. Mimo wszystko zawsze chcę, żeby miał jakieś światełko w nadziei, że zawsze jest słońce, które wychodzi po każdej nocy - twierdzi Bela Komoszyńska.
- Sztuka powinna stać po stronie życia, mówiąc już tak bardzo górnolotnie, i po stronie jasności, nawet jeżeli opowiada o wszystkich aspektach. Nie zawsze jest wesoło, bo są smutne i trudne momenty. W przeciągu tygodnia doświadczamy całej gamy emocji, od radości po złość. Sztuka jest lustrem naszego życia, ale mimo wszystko powinna nas pociągać za rękę ku czemuś dobremu - dodaje.
Artystka wyjaśnia, że ma na myśli pewien rozwój wewnętrzny. - Żebyśmy przyjrzeli się samemu sobie, że sztuka daje kontakt i dostęp do jakichś emocji, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Dopiero jakaś piosenka, czasami przypadkowo usłyszana, robi nam igiełkę i zaczynamy sobie uświadamiać, co tak naprawdę dzieje się ze mną, czego potrzebuję czy jakie mam pragnienie. W ten sposób też myślę o muzyce, żeby pobudzała do lepszych rzeczy dla nas samych - słyszymy.
Źródło: Mystic Production TV/YouTube
Smutek, ale słodki
Bela Komoszyńska przyznaje, że chyba najsmutniejszym utworem na płycie jest "Jakby nigdy nic".
- Ta płyta też jest taką płytą paradoksów, że mamy roztańczone utwory, takie na zewnątrz, ale również jest dużo intymności. Ten utwór powstał jako jeden z ostatnich na "Renesans". Potrzebowałam, przy tym całym jego smutku, takiego przecięcia, żeby wyjść z tego smutku - tłumaczy Bela Komoszyńska.
Artystka wyjaśnia, że pewną klamrę zrobił wstęp do piosenki. - Żeby nie zatopić się w smutku, tylko zrobić z tego ten słodki smutek - mówi.
Więź ze słuchaczami
Bela Komoszyńska wyobraża sobie, że tworzy więź ze słuchaczami, kiedy ona daje im muzykę, a oni z tą muzyką spędzają czas. - Czy to w jakimkolwiek miejscu, czasami zupełnie prywatnie, kiedy w ogóle słuchanie muzyki w słuchawkach jest takim bardzo intymnym procesem, a ktoś słucha mojego głosu i moich słów. Mimo że nie znamy się, tworzymy jakąś więź - opowiada.
- Ja sama jako słuchacz też wyobrażam sobie tych muzyków, których słucham. Wyobrażam sobie, że dostrajam się do ich częstotliwości, obcuję z ich energią… Mam takie płyty, które zapętlam. Jak już się uprę, to spędzam czasami dwa tygodnie z jedną płytą, cały czas jej słuchając - dodaje.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka
Prowadziła: Ula Kaczyńska
Gość: Bela Komoszyńska (Sorry Boys)
Data emisji: 19.12.2022
Godzina emisji: 13.34
DS
"To płyta paradoksów". Bela Komoszyńska o nowym albumie Sorry Boys - Jedynka - polskieradio.pl