Jak dotąd Eryk Kulm grał role drugoplanowe. W ocenie Joanny Sławińskiej kreacja Filipa w obrazie Michała Kwiecińskiego pokazała jednak, że mamy do czynienia z aktorem wybitnie utalentowanym. - Postać Filipa, polskiego Żyda, który w czasie wojny zatrudnia się jako kelner w restauracji we Frankfurcie, jest wzorowana na historii samego Leopolda Tyrmanda, autora powieści "Filip", na podstawie której Michał Kwieciński nakręcił film o tym samym tytule - mówi prowadząca "Kulturalną Jedynkę".
Rola przemyślana i przygotowana
Sam aktor, wyróżniony prestiżową Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego przyznawaną młodym aktorom odznaczającym się wybitną indywidualnością, przyznaje, że po raz pierwszy miał możliwość tak głębokiego zanurzenia się w roli. - Miałem mnóstwo czasu na przygotowanie. Pół roku przed zdjęciami zacząłem lekcje niemieckiego, potem doszedł francuski. W ogóle dowiedziałem się o roli dwa lata przed tym, jak zaczęliśmy kręcić - mówi gość audycji i nazywa to wprost "największą i najpiękniejszą przygodą w życiu".
Pytany o tytułowego bohatera, Eryk Kulm określa go mianem "zwykłego człowieka, który w obliczu wojny próbuje przeżyć". To polski Żyd, który znajduje się w samym sercu nazistowskich Niemiec i pracuje jako kelner, podając do stołu funkcjonariuszom zbrodniczej ideologii. - Znajduje się w miejscu absolutnie sobie wrogim. Rzeczywistość jest nie do pojęcia. Agresja i żądza zemsty jest w nim tak wielka, że wykorzystuje Niemki, poniża je. Nie wie, jak inaczej walczyć - wyjaśnia rozmówca Joanny Sławińskiej.
To nie klasyczny film wojenny
Odtwórca roli Filipa zwraca uwagę, że nie mamy tu do czynienia z gloryfikacją bohaterów wojennych. - Pokazano, że najważniejsza jest wola przeżycia. Nie każdy chwyci za karabin, niektórzy chcą jakkolwiek dotrwać do końca - słyszymy. A jednak w pewnym momencie widz zostaje zaskoczony, pointa nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. - Dla mnie ten film jest próbą udźwignięcia samotności i uchwycenia normalności w absurdalnym świecie - zwraca uwagę Kulm.
Dodaje, że podczas przygotowań i budowania roli czerpał z prywatnych doświadczeń. - Moi rodzice odeszli mniej więcej w czasie, kiedy zacząłem przygotowywać się do filmu. To miało wpływ na zrozumienie poczucia samotności. Po drugie, pojechałem na Auschwitz Retreat. Raz do roku przyjeżdżają ludzie z całego świata i przez pięć dni medytują na terenie obozu. To próba zmierzenia się z tym, co się w tam zdarzyło - tłumaczy gość Jedynki.
Fb/FILIP
---
W "Kulturalnej Jedynce" Joanna Sławińska opowiedziała również o oscarowych szansach filmu "IO". Pełnometrażowa produkcja w reżyserii Jerzego Skolimowskiego znalazła się na krótkiej liście filmów zagranicznych, które będą ubiegać się o nominację do nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Listę wybranych przez akademię filmów poznamy 24 stycznia 2023 roku, z kolei 95. gala wręczenia Oscarów odbędzie się w połowie marca. W audycji znalazły się również wypowiedzi samego Jerzego Skolimowskiego.
Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka
Prowadziła: Joanna Sławińska
Gość: Eryk Kulm jr (aktor)
Data emisji: 22.12.2022
Godzina emisji: 23.42
mg/kor
Eryk Kulm jr nagrodzony za rolę w filmie "Filip". "To największa i najpiękniejsza przygoda w życiu" - Jedynka - polskieradio.pl