Napływ żywności z Ukrainy. Bochenek: liczymy na wsparcie finansowe i prawne od KE

Data publikacji: 28.04.2023 09:00
Ostatnia aktualizacja: 28.04.2023 09:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
- Miejmy nadzieję, że KE wyasygnuje dodatkowe kwoty, by ratować rynki, które zostały zaburzone przez niekontrolowany napływ produktów ukraińskich do Europy Środkowo-Wschodniej - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. Dodał, że konieczne są także instrumenty kontroli przepływu dóbr, by nie doprowadzić do kryzysów na kolejnych rynkach.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek mówił w Programie 1 Polskiego Radia, że na wsparcie finansowe i innego rodzaju ze strony KE liczy nie tylko rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale oczekują go również rządy innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, Słowacji, Bułgarii, Rumunii.

- Mamy nadzieję, że będzie pewna refleksja w Komisji Europejskiej i KE wyasygnuje dodatkowe kwoty, aby wesprzeć te państwa, które są najbardziej poddane presji produktów ukraińskich, by tak naprawdę ratować te rynki, które dzisiaj zostały w pewnym stopniu zaburzone przez  niekontrolowany napływ produktów ukraińskich do Europy Środkowo Wschodniej - powiedział Rafał Bochenek.

Produkty z Ukrainy miały być przewożone przez Polskę, a zaczęto nimi handlować

Jak podkreślił, produkty ukraińskie miały być tylko przewożone przez Polskę i inne kraje regionu.

- Te produkty miały tylko przepływać przez nasz kraj, a nie być tutaj dystrybuowane. Natomiast okazało się nagle, że pojawiło się wiele firm, które wykorzystały tę sytuację (...), to, że produkty ukraińskie są tańsze - mówił.

- I niestety, zamiast przewozić te produkty przez Polskę i wywozić je z Polski do innych państw Europy i świata, te produkty były tutaj zatrzymywane i zaczęto nimi handlować - wyjaśniał. Dodał, że mówiono już wiele razy, "jakie to były firmy i z kim były powiązane".

- Oczekujemy od Komisji Europejskiej wsparcia finansowego, oczekujemy również instrumentów i systemowych instrumentów, które będą umożliwiały nam kontrolę tego co wpływa i w jakich ilościach, tak aby nie doprowadzić do kolejnych kryzysów na innych rynkach, czy mięsnym, czy produktów mlecznych. Bo dla nas interes polskiego rolnika jest najważniejszy - dodał.

Jak dodał, "bezprecedensowa decyzja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego" pokazała, że "polski rynek, polski obywatel, polski rolnik jest najważniejszy". - Decyzja była bezprecedensowa, ale wymuszona przez sytuację, do której doprowadziła jednak mimo wszystko Komisja Europejska (…) przez nieodpowiedzialną politykę celną - zaznaczył. 

"KE nie reagowała na sygnały z naszego regionu"

Rafał Bochenek mówił, że dopiero zdecydowane kroki Polski i potem wsparcie innych państw zmusiło KE do działania.

-  Dyskusja a propos zakazu importu, tranzytu oczywiście trwa od wielu tygodni a nawet miesięcy. Problem ukraińskiego zboża i nadmiaru produktów ukraińskich na rynku polskim pojawił się już właściwie pod koniec zeszłego roku - podkreślił

-  Wówczas już nasi politycy na szczeblu unijnym wielokrotnie alarmowali, ze jest taki problem. Wysyłali różne dokumenty, maile, a nie było żadnej reakcji ze strony Komisji Europejskiej, która de facto doprowadziła do tego kryzysu z którym dzisiaj się musimy mierzyć. Czyli: zniosła cła, zniosła wszelkie kontyngenty, a Polskę (…), kraje Europy Środkowo-Wschodniej pozostawiono samym sobie. Te wszystkie państwa musiały same podejmować pewne decyzje, ratować się w tej trudnej sytuacji. A podjęły decyzję dość radykalne, bo nie miały innego wyjścia zamknięcie granicy i wstrzymanie zarówno importu, jak i tranzytu - wyjaśniał.

Jak dodał, w ostatnich tygodniach KE przyspieszyła swoje działania, po zdecydowanych krokach polskiego rządu,  ale nie tylko, bo jak mówił gość Jedynki, podobne decyzje zapadały i na Węgrzech i na Słowacji. KE zajęła się wówczas państwami najbardziej obciążonymi w tej sytuacji

- Nie mówimy, by wstrzymywać tranzyt ukraińskich produktów, nie mówimy o tym żeby nie pomagać Ukrainie. Róbmy to. Tylko nie może tego robić sama Polska, czy tylko Słowacja, Węgry. W proces tworzenia korytarzy humanitarnych, a o tym wielokrotnie mówiliśmy na szczeblu unijnym, czyli wywozu produktów rolnych z Ukrainy na cały świat, nie tylko do Europy, ale Afryki, do Azji: w tym procesie powinna uczestniczyć cała UE - powiedział rzecznik PiS.

Zaznaczył, że z KE toczą się rozmowy o najbardziej problematycznych produktach, to np. zboża, takie jak pszenica, ale i kukurydza, słonecznik, rzepak. Dla Polski jest ważna także kwestia produktów miękkich, jajek kurczaków, miodu. - O tym dyskutujemy, decyzje ostateczne nie zapadły, mogą zapaść w najbliższych dniach, godzinach - mówił. 

Zapraszamy do wysłuchania nagrania.

POSŁUCHAJ

19:49

Rzecznik PiS Rafał Bochenek o oczekiwaniach Polski wobec KE ws. tranzytu ukraińskich dóbr (Jedynka/Sygnały dnia)

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Gość: Rafał Bochenek (rzecznik PiS)

Data emisji: 28.04.2023

Godzina emisji: 7.15

Jedynka/IAR/in./

Sygnały dnia
Sygnały dnia
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.