Niemal trzy tygodnie temu, przy sprzeciwie Polski i Węgier, kraje unijne przyjęły tak zwany pakt migracyjny. Zapisano w nim zasadę warunkowości - albo kraje zgodzą się na relokację migrantów, albo będą płacić około 20 tysięcy euro za każdą nieprzyjętą osobę. Polska krytykuje ten zapis. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaproponował, aby Polacy wypowiedzieli się na ten temat w referendum.
"To nie jest żadna solidarność"
Jak wskazał Michał Moskal, "trzeba by policzyć, ile Unia Europejska powinna nam zapłacić za uchodźców, których przyjęliśmy". - Prawdziwych uchodźców wojennych, a nie nielegalnych migrantów, którzy przybyli do Europy w sposób niesprawdzony, nie chcą podejmować pracy, nie chcą się asymilować z kulturą - zaznaczył.
- I po prostu Niemcy czy Francuzi nie chcą ich mieć u siebie, więc chcą ich zmusić do tego, żeby wylądowali, chociażby właśnie w Polsce. Na to się zasadniczo nie można zgadzać, to nie jest żadna solidarność. To jest po prostu próba zmuszenia nas do tego, żebyśmy destabilizowali sytuację a naszym kraju - powiedział gość radiowej Jedynki.
Jak podkreślił dyrektor gabinetu politycznego prezesa Prawa i Sprawiedliwości, "a to, co się udało osiągnąć od 2015 roku, to to, że Polska jest dzisiaj najbezpieczniejszym krajem w Europie".
Prowadzący: Jerzy Jachowicz
Gość: Michał Moskal (dyrektor gabinetu politycznego prezesa Prawa i Sprawiedliwości)
Data emisji: 10.07.2023
Godzina emisji: 12.25
nt
Michał Moskal: nazwanie przymusowej relokacji solidarnością to niesmaczny żart - Jedynka - polskieradio.pl