Były ambasador Polski w Wenezueli: Opozycja ma rację, ale ciężko będzie jej cokolwiek zmienić

Data publikacji: 10.01.2025 18:40
Ostatnia aktualizacja: 10.01.2025 18:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nicolas Maduro urząd prezydenta Wenezueli sprawuje nieprzerwanie od 2013 roku
Nicolas Maduro urząd prezydenta Wenezueli sprawuje nieprzerwanie od 2013 roku, Autor - PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ
Nicolas Maduro został zaprzysiężony na trzecią kadencję na stanowisku prezydenta Wenezueli. Obiecał, że jego kolejne rządy "będą okresem pokoju oraz nowej demokracji". Tymczasem w Wenezueli trwają masowe protesty. Zdaniem opozycji oraz dużej części obywateli, wynik lipcowych wyborów prezydenckich został sfałszowany. 

W audycji "Więcej świata" były ambasador Polski w Wenezueli, Jacek Hinz, powiedział, że opozycja ma rację twierdząc, że reprezentujący ją Edmundo Gonzalez (po głosowaniu wyjechał do Hiszpanii, gdzie otrzymał azyl polityczny) pokonał w wyborach Nicolasa Maduro.

Słuszne są więc protesty, ale - zdaniem gościa Jedynki - ciężko będzie cokolwiek wywalczyć ponieważ cały aparat władzy jest skupiony w rękach zwolenników rewolucji boliwariańskiej. - Obserwujemy, zupełnie niespotykaną w Wenezueli, demonstrację siły, w której uczestniczy wojsko, siły kontrwywiadu i wywiadu wojskowego, gwardia narodowa, policja - zauważył.


POSŁUCHAJ

30:32

Były ambasador Polski w Wenezueli: Opozycja ma rację, ale ciężko będzie jej cokolwiek zmienić (Więcej świata/Jedynka)

 

Wenezuela nigdy nie była aż tak izolowana

Władze amerykańskie ogłosiły, że zwiększyły do 25 mln dolarów nagrodę za schwytanie rządzącego Wenezuelą od 2013 roku Maduro, a także ujęcie odpowiedzialnego za sprawy wewnętrzne i wymiar sprawiedliwości ministra Diosdado Cabello.

Także Wielka Brytania i Unia Europejska objęły sankcjami powiązanych z Maduro wysokiej rangi urzędników państwowych. W wydanych oświadczeniach rządy tych krajów oznajmiły, że polityk nie może być prezydentem Wenezueli, gdyż wybory na urząd szefa państwa nie były demokratyczne.

- Wenezuela nigdy nie była tak izolowana, jak w tej chwili - podkreślił rozmówca Łukasza Walewskiego.

Poza tym w audycji:

Premier Słowacji tłumaczy się ze swojej wizyty w Rosji. Robert Fico był w Moskwie 22 grudnia 2024 roku. Jak podkreślił na piątkowym posiedzeniu parlamentarnej komisji do spraw europejskich - do wyjazdu zmusiła go decyzja ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o zakończeniu tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę na zachód.

Gość: Tomáš Forró - słowacki dziennikarz, reporter i korespondent wojenny.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że aby rozpocząć negocjacje pokojowe z Rosją, Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa ze strony państw zachodnich. Ocenił, że bez takich gwarancji Rosja po ewentualnym zawieszeniu broni zaatakuje ponownie.

Gość: Andrzej Talaga - Warsaw Enterprise Institute.

Prezydent elekt USA Donald Trump zapowiedział, że zmieni nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską. "Nazwa Zatoka Meksykańska jest uznawana na całym świecie" - oświadczyła prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum. Pokazała też mapę dawnego obszaru Meksyku, który obejmuje tereny obecnie należące do Stanów Zjednoczonych. "Meksykańska Ameryka, to brzmi nieźle" - dodała Sheinbaum.

Felieton: Magdalena Skajewska.

Echa pożarów w Los Angeles. Spłonęły domy różnych celebrytów, w tym tych, którzy otwarcie negują zmiany klimatyczne i tych, którzy uważają, że nie ma nic złego w lataniu wszędzie prywatnymi odrzutowcami. Wielu komentatorów zauważa, że osoby te właśnie przekonały się o braku słuszności swoich przekonań.

Felieton: Michał Strzałkowski.

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadziła: Łukasz Walewski

Data emisji: 10.01.2025

Godzina emisji: 17.10

kk

Folder ulubione
Folder ulubione
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.