Ceny ropy w Europie są w tej chwili najniższe od ponad dwóch lat i wciąż mają szansę spadać. Były wiceprezes NBP, prof. Krzysztof Rybiński powiedział w magazynie "Z kraju i ze świata", że oprócz oczywistych korzyści dla prywatnych kierowców i przedsiębiorców, którym zostanie w portfelach więcej pieniędzy, ma to znacznie głębsze znaczenie.
Jego zdaniem spadek ceny baryłki ropy o kolejnych 10 dolarów "zagłodzi Rosję". - Ważniejsze dla nas jest to, że Rosja przestaje mieć pieniądze na finansowanie ekspansji militarnej, będzie musiała się wycofać, pogodzić się z tym, że niczego więcej już nie osiągnie - powiedział ekonomista w radiowej Jedynce.
Jak zaznaczył, istnieją dwie hipotezy na temat obecnego spadku cen ropy. Pierwsza zakłada, że spada zużycie paliwa, dlatego ceny maleją. - Jest też hipoteza, że jest to spisek uknuty przez najwyższych specjalistów ulokowanych w krajach Zachodu - dodał prof. Rybiński. Celem miałoby być właśnie uderzenie w finanse Rosji.
Były wiceprezes NBP mówił także o obecnej sytuacji ekonomicznej Polski i wpływie na nią światowych wydarzeń. Jak podkreślił, najwięcej zależy teraz od decyzji banków centralnych, szczególnie EBC o tym, jak daleko się posuną, żeby podtrzymać wzrost w krajach Europy Zachodniej. Jeśli będzie, jak Bank Centralny USA, obniżać stopy procentowe i skupować papiery wartościowe, koniunktura powinna się utrzymać.
Duży wpływ na gospodarkę będzie mieć także rozwój konfliktu na Wschodzie, a także epidemia wirusa ebola, która negatywnie odbija się na rynkach finansowych.
Ekonomista powiedział również, że na razie Polsce nie jest potrzebna debata na temat wejścia do strefy euro. - Nie kupuje się mieszkania w domu, który być może ma popsute fundamenty i się zawali - powiedział prof. Rybiński. Jego zdaniem trzeba zaczekać na to, aż wyjaśni się, w jakim stanie strefa euro wyjdzie z kryzysu.
Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz.
bk/ag
Prof. Krzysztof Rybiński: spadek cen ropy zagłodzi Rosję - Jedynka - polskieradio.pl