Julian Tuwim, Marian Hemar i Emanuel Szlechter. To z pewnością największe nazwiska związane z polskimi tekstami przedwojennych piosenek. Ten ostatni, mimo wszystko, dziś wydaje się postacią zapomnianą. - To jest pozorne. Bo chyba znamy najwięcej jego piosenek. "Sex appeal", "Umówiłem się z nią na dziewiątą", "Młodym być i więcej nic", "A mnie jest szkoda lata" czy "Tylko we Lwowie" - wylicza prof. Adam Redzik, pasjonujący się historią polskiego kina i kabaretu II RP.
Lwowiak z Polską we krwi
Emanuel Szlechter urodził się we Lwowie w 1904 roku, w spolonizowanej rodzinie żydowskiej. Był synem malarza pokojowego Jakuba i Adeli. Mając 16 lat, wstąpił do Małopolskich Oddziałów Armii Ochotniczej, w 1920 roku uczestniczył w obronie Lwowa przed Armią Czerwoną. - Wszyscy z tej rodziny byli bardzo zaangażowani w krzewienie polskości, także w walkę - zauważa gość "Czasu pogody". Szlechter studiował na Wydziale Humanistycznym UJK i na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Pierwsze teksty piosenek ułożył jeszcze jako student.
Były one śpiewane w rewii "Parada gwiazd" (1930) w teatrze Morskie Oko. Współpracował z wieloma teatrami, pisząc piosenki, skecze, scenariusze i monologi satyryczne. Współpraca z kabaretem warszawskim sprawiła, że wówczas stał się rozpoznawalny w całej Polsce. Pisał również scenariusze do wielu przedwojennych filmów. - To były setki skeczy, setki dialogów filmowych, setki piosenek. Spisałem łącznie około 150 piosenek, które się zachowały - podkreśla Redzik. To o tyle istotne, że wówczas teksty wykonywano w czasie rewii, a tylko niewiele z nich publikowano.
Do końca wierny ojczyźnie
Losy artysty potoczyły się tragicznie. Po inwazji na Polskę we wrześniu 1939 roku przebywał w okupowanym przez Rosjan Lwowie. - Zaczął pracę w kinie "Marysieńka", później w teatrze utworzonym we Lwowie przez jego przyjaciela. Odmówił przyjęcia paszportu sowieckiego. Gdy hitlerowcy zaatakowali Związek Sowiecki w roku 1941, został we Lwowie - mówi prof. Redzik. Po wejściu Niemców znalazł się w lwowskim getcie, gdzie próbował organizować spotkania literackie. Nic z tego, co wówczas tworzył, się nie zachowało. - Prawdopodobnie został zamordowany 11 listopada 1943 roku - podsumowuje.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Czas pogody
Prowadzi: Zbigniew Krajewski
Gość: prof. Adam Redzik (pasjonat historii polskiego kina i kabaretu II RP)
Data emisji: 20.03.2022
Godzina emisji: 10.29
mg