Czym byłaby polska kultura, gdyby nie wybuch II wojny światowej?

Data publikacji: 21.09.2022 11:55
Ostatnia aktualizacja: 21.09.2022 16:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dzień otwarty w Pałacu Krasińskich w Warszawie. Tu, do roku 2019, znajdowały się Zbiory Specjalne Biblioteki Narodowej
Dzień otwarty w Pałacu Krasińskich w Warszawie. Tu, do roku 2019, znajdowały się Zbiory Specjalne Biblioteki Narodowej, Autor - Joanna Borowska / Forum

POSŁUCHAJ

Jak wyglądałaby polska kultura, gdyby nie straty II wojny światowej? (Kulturalna Jedynka/Jedynka)

Tragedia II wojny światowej wciąż stanowi dla nas otwartą i niezabliźnioną ranę. W każdej dziedzinie polskiej rzeczywistości ponieśliśmy dotkliwe straty. Czym byłaby polska kultura, gdyby nie te straszliwe doświadczenia?

Polacy w wyniku II wojny światowej ponieśli uszczerbek w dziedzinie społecznej, gospodarczej, kulturowej czy naukowej. Straty te są często niemożliwe do naprawienia, a po 83 latach wciąż odkrywamy je na nowo. Szacuje się np., że łączne straty bibliotek, z terenów Generalnego Gubernatorstwa i ziem wcielonych do III Rzeszy, wyniosły ok. 70 proc. stanu przedwojennego. 

Spopielone dziedzictwo

Bilans polskich strat po II wojnie światowej to co najmniej kilkadziesiąt milionów zniszczonych i spalonych książek, setki zbombardowanych bibliotek, księgarni i archiwów. To tysiące spopielonych i zagrabionych rękopisów. Zdaniem Mariusza Olczaka, dyrektora Archiwum Akt Nowych w Warszawie, straty procentowe archiwów są nawet większe aniżeli te poniesione choćby przez muzea. - Równie wielkie straty poniosła Biblioteka Narodowa. Do dzisiaj możemy oglądać ten szklany pojemnik z popiołami, które pozostały po jej zbiorach - słyszymy. 

Należy tu wspomnieć również o instytucji, dziś reprezentowanej przez gościa "Kulturalnej Jedynki". Archiwum Akt Nowych w Warszawie zostało założone przez marszałka Józefa Piłsudskiego w lutym 1919 roku, jako Archiwum Wojskowe. - Przechowywało te najważniejsze dokumenty instytucji centralnych. Tym bardziej jest warte przypominania, że zbiory Archiwum Akt Nowych mieszczące się podczas II wojny światowej przy ul. Rakowieckiej zostały w pierwszych dniach listopada 1944 roku celowo wypalone - zwraca uwagę Mariusz Olczak w rozmowie z Jakubem Domoradzkim.

Do budynków wchodziły niemieckie oddziały i metodycznie, z pełną premedytacją niszczyły część polskiej historii i pamięci. - Miało to być połączone ze zniszczeniem części tkanki żywej narodu - przekonuje gość audycji. Dodaje, że dziś pamiątką po przedwojennym archiwum jest zaledwie kilka procent tego, czym wówczas dysponowano. Strata jest tym bardziej nieodwracalna, że często nie posiadamy odpisów ani kopii. 

Filmy, które już się nie rozpoczną

Wojenna pożoga unicestwiła również świat międzywojennego filmu. Żart, śmiech, ale i duma połączona z dojrzałością musiały ulec bestialstwu najeźdźcy. - Przede wszystkim Polska straciła całe zaplecze technologiczne. W momencie, kiedy Warszawa została zbombardowana, większość studiów filmowych przestała istnieć - zauważa filmograf z Filmoteki Narodowej Michał Pieńkowski. W lecie 1939 roku część filmów była w realizacji, inne planowano. Wśród najgłośniejszych warto wymienić przerwaną realizację ekranizacji "Nad Niemnem" Elizy Orzeszkowej. Podczas oblężenia Warszawy negatywy spłonęły.

W tamtych czasach taśmy filmowe były zresztą bardzo łatwopalne. Film ciężko było ugasić. Do dziś wiele z nich uznaje się za bezpowrotnie zaginione. - Ciekawa była historia z komedią "Sportowiec mimo woli". Film miał wejść na ekrany jesienią 1939 roku, ale jego premiera odbyła się dopiero dwa lata później. Po Powstaniu Warszawskim, w ruinach jednego z teatrów została odnaleziona dość mocno zniszczona kopia tego filmu - zwraca uwagę gość audycji. Dodaje, że jeden z producentów wywiózł kopię do Stanów Zjednoczonych. Tam dokonano montażu tego, co ocalało, a następnie pod tytułem "Romans w Zakopanem", w roku 1947, film trafił na ekrany amerykańskich kin.

Gość "Kulturalnej Jedynki" nie ma wątpliwości, że gdyby II wojna światowa nie wybuchła, polska produkcja kinowa wyglądałaby wspaniale. - Już w roku 1939 wyraźnie było czuć pewne zmiany w naszym świecie filmowym. Zaczęto kręcić coraz bardziej ambitne filmy, na wyższym poziomie artystycznym - podsumowuje. 


POSŁUCHAJ

10:35

Jak wyglądałaby polska kultura, gdyby nie straty II wojny światowej? (Kulturalna Jedynka/Jedynka)

 

Czytaj też:

"#bezprzedawNIEnia". Kampania o polskich stratach wojennych

Polskie Radio przygotowało specjalną witrynę internetową bezprzedawnienia.polskieradio.pl, opartą na własnych publikacjach, na której znajdą się najważniejsze opracowania i analizy dotyczące reparacji za straty poniesione przez Polskę w wyniku II wojny światowej. 

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadzi: Jakub Domoradzki

Goście: Mariusz Olczak (dyrektor Archiwum Akt Nowych w Warszawie), Michał Pieńkowski (filmograf z Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualnego)

Data emisji: 20.09.2022 

Godzina emisji: 23.39

mg

cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.