Dawniej w muzeum człowiek spotykał materię

Data publikacji: 20.02.2013 17:21
Ostatnia aktualizacja: 21.02.2013 08:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Luwr - widok od strony zachodniej
Luwr - widok od strony zachodniej, Autor - Benh LIEU SONG/Praca własna/wikipedia cc

POSŁUCHAJ

Co kiedyś kryło się pod terminem "muzeum"? Skąd wziął się pomysł odgradzania widzów od oglądanych przez nich zbiorów? Jaki los spotkał w XX wieku poszczególne kolekcje z muzeów polskich? Posłuchaj!!!

Co kiedyś oznaczało słowo "muzeum”? Jak i dlaczego zmieniało się nasze podejście do roli takich instytucji? Historię muzealnictwa Polski i Europy przybliża na antenie Jedynki prof. Dorota Folga-Januszewska, redaktor i pomysłodawczyni albumu "Muzea polskie”.

Gość "Kultury w radiowej Jedynce” wyjawia, że już w starożytności, z inicjatywy Arystotelesa, wyznaczono muzeom funkcję edukacyjną. - Pod Atenami powstała szkoła oferująca edukację, jak na tamte czasy, nietypową. Dbano tam, aby młody człowiek poznawał myśl filozoficzną, uprawiał sporty i miał możliwość stykania się z cennymi zbiorami różnego rodzaju. Arystoteles przywiózł do tej szkoły kolekcje botaniczne. A w ogóle, sam wyraz "muzeum” oznaczał dla starożytnych Greków zbiór historii opowiadanych po to, aby przed oczami słuchacza pojawiał się konkretny obraz - opowiada prof. Dorota Folga-Januszewska.

Jak długo muzea uważano za miejsca, w których "doświadcza się materii”? Sytuacja nie zmieniała się aż do początku XVIII wieku. Dopiero wtedy, gdy popularność muzeów wzrosła, a zbiory ich były coraz bogatsze, zaczęto się bać możliwości utraty tych kolekcji i, w rezultacie, odgradzać od nich widza, który mógł je już tylko oglądać. Takie postępowanie zdenerwowało wielu literatów i poetów, którzy uskarżali się na nie w swej twórczości. Na przykład, Wisława Szymborska w jednym z wierszy stwierdziła wprost, że w muzeum odcięto człowieka od rzeczy.

Obecnie można zaobserwować zmianę naszego podejścia do muzeów - zmianę, która w istocie nie jest niczym innym, jak tylko powrotem do starożytnej koncepcji muzeum jako "zbioru opowiadań”. W latach 80. XX wieku Międzynarodowa Rada Muzeów wprowadziła termin "dziedzictwo niematerialne”; kryje się pod nim wszystko to, co nie jest rzeczą, a należy do tradycji - jak zwyczaje dotyczące ubioru czy sposobu śpiewania. Dziś powstają muzea, które przechowują właśnie tego typu dziedzictwo… choć nierzadko można usłyszeć pytanie, czy muzeum bez kolekcji to w ogóle muzeum – twierdzi gość "Kultury w radiowej Jedynce”.

cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.