Krystyna Kofta była wychowywana w pruskim drylu i rodzice nie czytali jej bajek. Gdy miała pięć lat tata zapoznał ją z książką "W pustyni i w puszczy" czytając w tempie umiarkowanym, po kawałeczku. W pierwszej klasie szkoły podstawowej pisarka złamała rękę i sama przeczytała całą książkę Henryka Sienkiewicza. - Mówi się, że w więzieniu dużo się czyta lub można się nauczyć języka obcego. Ja nauczyłam się czytać w szpitalu - wspomina felietonistka.
W rozmowie z Januszem Weissem Krystyna Kofta opowiada również, przy których baśniach najwięcej płakała, których się bała, jaka była jej pierwsza "niedozwolona" lektura oraz dlaczego słuchanie radia sprawiało jej tak wielką przyjemność. Książkowym opowieściom towarzyszą rodzine wspomnienia.
Tytuł audycji: Ene due like fake... o książkach naszego dzieciństwa
Prowadził: Janusz Weiss
Gość: Krystyna Kofta (pisarka, artystka, felietonistka)
Data emisji: 1.03.2015
Godzina emisji: 18.14
(sm/asz)
Krystyna Kofta uczyła się pięknej polszczyzny z... radia - Jedynka - polskieradio.pl