28 sierpnia do stoczni docierają delegacje ze strajkujących zakładów z całej Polski. Wałęsa proponuje, by porozumienie zawarte w Gdańsku dotyczyło całego kraju. - Solidarność to nic innego, jak wspólne podniesienie ciężaru, którego samemu podnieść się nie da. Wtedy naszym ciężarem był Związek Sowiecki i komunizm - wspominał były prezydent.
Swoje poparcie dla strajkujących wyrażają także artyści; w stoczni swój program wystawia Teatr Wybrzeże, koncerty organizują muzycy, tu powstają nowe teksty i kompozycje, m.in. "Piosenka do córki" Macieja Pietrzyka.
- Dla nas to było ważne, że przychodzą tacy ludzie, jak np. Wajda, którego zna się z telewizji, i są między nami - wspomina współorganizator strajku Jerzy Borowczak.
Na Wybrzeże płynęło wsparcie nie tylko z kraju i nie tylko duchowe. W stoczni pracowało około 200 dziennikarzy z redakcji zagranicznych, a z całego świata płynęły datki.
Podczas kolejnych rozmów strajkujących ze stroną rządową nie udaje się dojść do porozumienia w sprawie postulatu o utworzenie wolnych związków zawodowych. Głos zabiera kard. Stefan Wyszyński...
Przygotowała: Katarzyna Pilarska
Data emisji: 26.08.2015
Godzina emisji: 7.50
"Kronika narodzin Solidarności" została wyemitowana w "Sygnałach dnia".
asz/bch
"Były nas miliony". Świat kieruje wzrok na Wybrzeże - Jedynka - polskieradio.pl