Zanim podróżnik i felietonista nauczył się składać litery, słuchał bajek, które czytano mu w rodzinnym domu. Już jednak w pierwszej klasie szkoły podstawowej olśnieniem okazała się pierwsza książka Edmunda Niziurskiego "Księga urwisów". - Wyczuwałem tam elementy socrealizmu, ale fabuła była fenomenalna. Potem popłynąłem i wszystko, co Niziurski napisał, natychmiast czytałem - wspomina.
Natomiast lekturą, która zrodziła jego szczery bunt, była bajka autorstwa Marii Konopnickiej "Na jagody". I to nie tylko ze względów literackich.
Robert Makłowicz w rozmowie z Januszem Weissem wspomina wrażenie, jakie robiły na nim kolejne tomy Trylogii Henryka Sienkiewicza, mówi o "smrodku dydaktycznym", który wiał z niektórych książek, opowiada o tym, co najbardziej lubi w kuchni, literaturze i muzyce, a także co go kusi w Dalmacji.
Tytuł audycji: Ene due like fake... o książkach naszego dzieciństwa
Prowadzi: Janusz Weiss
Gość: Robert Makłowicz (publicysta, krytyk kulinarny, podróżnik)
Data emisji: 6.12.2015
Godzina emisji: 18.15
asz/gs
Robert Makłowicz: moje pióro prowadzi Niziurski - Jedynka - polskieradio.pl