Dużo tu pytań o sens postępu cywilizacyjnego, nauki, o ekologię, związki człowieka z przyrodą, starość, która nie nadąża za światem. - Opowiadanie to taki trochę fast food albo mała kanapka do zjedzenia. Zawsze powinno dawać przyjemność czytelnikowi. Opowiadanie ma za zadanie - tak to rozumiem - otworzyć umysł czytelnika, zadziwić go przez moment, wprowadzić w inny stan - mówiła w Jedynce Olga Tokarczuk.
Pisarka przyznała jednocześnie, że wydawcy niechętnie wydają zbiory opowiadań. - Traktowane są one jako mniej poważne niż powieści, a przecież jest to forma trudna do zrobienia. Opowiadanie powinno pozwolić nam wejść w nowy świat, pobyć w nim przez chwilę, a potem te pomysły, które się pojawiły, muszą być dobrze spuentowane. Opowiadania bronią więc tej klasycznej formy snucia opowieści - przekonywała Tokarczuk.
Rozmówczyni Magdy Mikołajczuk mówiła też o tym, że w języku polskim dotąd brakowało jej słowa "bizarny" i zdradziła, co o wprowadzeniu go do polszczyzny sądzi prof. Bralczyk.
Tytuł audycji: Moje książki w paśmie Kulturalna Jedynka
Prowadzi: Magda Mikołajczuk
Gość: Olga Tokarczuk (pisarka)
Data emisji: 25.04.2018
Godzina emisji: 21.06
mg/abi