Pojawia się coraz więcej sprzecznych informacji o stanie północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Amerykański serwis TMZ informuje, że Kim Dzong Un prawdopodobnie zmarł po operacji serca. Reuters twierdzi, że władze Chin wysłały 23 kwietnia do Korei Północnej grupę ekspertów mających pomóc w leczeniu przywódcy tego kraju. Z kolei telewizja z Korei Północnej przekazuje, że Kim Dzong Un wypoczywa w jednej z tamtejszych miejscowości oraz jest cały i zdrowy.
Kim Dzong Un wypoczywa w Wonsan?
- Wszelkie informacje są na tę chwilę plotkami. Jedynym źródłem informacji, które może potwierdzić, co dzieje się z przywódcą Korei Północnej, jest sama Korea Północna. Prasa północnokoreańska przekazuje informację, że przywódca pozdrowił budowniczych jednego z punktów turystycznych w mieście Wonsan. Mamy także zdjęcia satelitarne, że pociąg pancerny, którym zwykle poruszał się przywódca Korei Północnej też jest w Wonsan. W świetle najnowszych doniesień być może Kim Dzong Un znajduje się w jednym z kurortów na wschodnim wybrzeżu Korei Północnej - komentuje Oskar Pietrewicz.
Ekspert Jedynki zaznacza jednak, że to są tylko spekulacje, ponieważ nie ma jakiejkolwiek rzetelnej informacji odnośnie stanu Kim Dzong Una. - Nie wykluczam żadnej opcji, ale obecnie mamy do czynienia z tym, że każda informacja jest nie do zweryfikowania. W związku z tym lepiej poczekać, ponieważ Korea Północna już wiele razy zrobiła takiego psikusa, że przywódca nie pojawiał się przez 40 dni, była masa spekulacji w 2014 roku (…) i pojawił się - dodaje.
Informacje o śmierci poprzedników w kilkadziesiąt godzin
Kiedy w 2011 roku umierał Kim Dzong Il, czyli ojciec Kim Dzong Una, także przez pewien czas nie było wiadomo, czy doszło do zgonu ówczesnego przywódcy.
- Za każdym razem był to duży problem dla reżimu. W 1994 roku, kiedy zmarł Kim Ir Sen, było to absolutnym zaskoczeniem, ponieważ był w całkiem dobrej formie fizycznej. Niewiele czasu przed swoim zgonem widział się z Jimmym Carterem i był umówiony na kolejne spotkanie (…). Reżim musiał otrząsnąć się po jego śmierci i poinformował o tym w ciągu kilkudziesięciu godzin, z kolei przy Kim Dzong Ilu było to ponad 48 godzin. Faktem jest, że w obu przypadkach byli przygotowani następcy, natomiast teraz nie ma tego, jeśli chodzi o syna Kim Dzong Una. Nie mamy pewności, ile ma dzieci i w jakim wieku - mówi Oskar Pietrewicz.
Według doniesień wywiadowczych Korei Południowej, najstarszy syn Kim Dzong Una ma prawdopodobnie 10 lat, w związku z tym nie mógłby być samodzielnym przywódcą.
Ponadto w audycji:
- Nowy Jork upraszcza procedurę głosowania korespondencyjnego w czerwcowych prawyborach prezydenckich. Gubernator Andrew Cuomo poinformował, że każdy mieszkaniec otrzyma pocztą wniosek o wydanie karty do głosowania z przedpłaconą kopertą zwrotną. Korespondencja Marka Wałkuskiego.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Denys Szmyhal wczoraj w 34. rocznicę katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu, uczcili pamięć ratowników, którzy likwidowali jej skutki. Szef państwa wręczył też odznaczenia państwowe strażakom walczącym z pożarami. Felieton Piotra Pogorzelskiego.
- Brytyjski premier Boris Johnson wrócił w niedzielę wczesnym wieczorem do swojej rezydencji na Downing Street, z kolei w poniedziałek przejął z powrotem kierowanie rządem. Rozmowa z dr. Krzysztofem Winklerem z Uniwersytetu Warszawskiego.
Tytuł audycji: Więcej świata
Prowadził: Michał Strzałkowski
Goście: Oskar Pietrewicz (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), dr Krzysztof Winkler (Uniwersytet Warszawski)
Data emisji: 27.04.2020
Godzina emisji: 17.29
DS