Pięćdziesiąt lat skończyliśmy dokładnie 1 lipca. Audycja po raz pierwszy pojawiła się w eterze w roku 1971 i od tamtego czasu systematycznie zyskiwała oddanych wielbicieli. Tradycja słuchania "Lata z Radiem" przechodzi z pokolenia na pokolenie. Ostatnie tegoroczne wydanie było okazją do podsumowań, ale również wspomnień sprzed pięciu dekad. 31 sierpnia 1971 roku "Lato z Radiem prowadziła Stanisława Stec. "Bądź słoneczny. Również jesienią" - mówiła wówczas.
W ciągłym ruchu
Wakacje to czas przygód i aktywności na świeżym powietrzu. Reporterzy "Lata z Radiem" zgłębiali tajniki dyscyplin olimpijskich, szukali najatrakcyjniejszych tras rowerowych i motocyklowych, zaglądali do kuchni w poszukiwaniu lokalnych smakołyków i odwiedzali wyjątkowe turystyczne atrakcje.
Małgorzata Raducha wysłuchiwała opowieści o tradycjach i przepisach na typowe smakołyki. Dziś nie szczędzi ciepłych słów wszystkim paniom z Kół Gospodyń Wiejskich, które odwiedziła. - Kocham was wszystkie. I wy Orzeszkowe Babeczki i wy Praktyczne Panie jesteście cudowne i znakomite. Jesteście kołem napędowym tego, żeby się chciało nawet wtedy kiedy się bardzo nie chce - mówi na antenie Polskiego Radia i dodaje, że wciąż się uczy na nowo. - Uczę się od was wszystkiego. Organizacji pracy, pracowitości, tego, żeby pielęgnować to nasze kulinarne DNA. Jesteście fantastyczne od Puńska po Ziemię Opolską - dodała.
Maciej Walecki postawił na aktywność fizyczną. Trenował szermierkę i wioślarstwo, leciał balonem, powoził bryczką, a poznając sekrety husarii, jeździł również konno. - Ten koń naprawdę jechał i mnie poniósł - mówi reporter "Lata z Radiem", po czym powraca do emocji towarzyszących podczas ćwiczenia dyscyplin olimpijskich. - Zgubił mnie brak pokory. Spodziewałem się, że będzie to znacznie łatwiejsze. Tymczasem w ostatniej chwili dowiaduję się, że w tym miejscu kajaka nie można stawiać nogi, bo inaczej przebiję dno. Siadając nie mogę puszczać wioseł, bo się wywrócimy. A tu za minutę wchodzimy na antenę. I po prostu zamarłem - wspomina.
Po raz pierwszy na trasę "Lata z Radiem" wyruszył Patryk Bedliński. W Choszcznie opowiadał o energii ze słońca, którą pozyskuje firma TAURON, na Podlasiu wziął udział w spływie kajakowym przez Czarną Hańczę. W pamięci najmocniej zapadło mu jednak inne wydarzenie. - Każde miejsce było wyjątkowe i specyficzne, ale chyba najlepiej wspominam miejsca, gdzie musiałem się wysoko wdrapywać. To były Kielce i spotkanie z panami krótkofalowcami, którzy opowiadali, jak konstruuje się anteny, jak się je zabezpiecza. A drugie wysokie miejsce to wejście na wiatrak w Wicku koło Łeby i rozpościerający się stamtąd widok, czyli Bałtyk i piękne lasy - wylicza reporter "Lata z Radiem".
ZOBACZ FRAGMENT RELACJI VIDEO Z SZERMIERCZEGO TRENINGU MACIEJA WALECKIEGO:
Fb/Jedynka - Program 1 Polskiego Radia
Muzyka łącząca pokolenia
"Lato z Radiem" przez dziesięciolecia kreowało gust muzyczny słuchaczy. Na antenie Programu 1 Polskiego Radia emitowano muzykę lekką, wywołującą pozytywne skojarzenia. Łączono nowoczesność z tradycją. Człowiekiem, który przez wiele lat dbał o oprawę audycji był Michał Rybczyński, redaktor muzyczny Polskiego Radia. Dzięki niemu wylansowano takie gwiazdy jak Anna Jantar, Irena Jarocka czy Budka Suflera. - To była postać niepowtarzalna. Wówczas nie odtwarzano muzyki poprzez naciśnięcie guzika, tylko przynoszono sterty taśm. Michał miał swoje taśmy i w pewnym okresie gust Michała kształtował gust naszych słuchaczy - opowiada legenda "Lata z Radiem, Tadeusz Sznuk.
O żywiołowości Michała Rybczyńskiego, jego sferze muzycznych upodobań mówi również Małgorzata Raducha. - Kiedy zaczynałam pracę w "Lecie z Radiem" to Michał Rybczyński jeszcze chodził po korytarzach, przynosił nam te swoje przeboje. Mówiliśmy: "Ryba, no gdzie piosenka sprzed 20 - 30 lat? To się nie może udać". I nagle okazywało się, że to jest absolutna perełka. To był człowiek, który miał niesłychaną intuicję - wspomina dziennikarka Polskiego Radia. - Michał miał charakter i z nim niełatwo było wygrać w sporze. A później rzeczywiście okazywało się, że jednak miał rację - dodaje Tadeusz Sznuk.
ZOBACZ FRAGMENT RELACJI VIDEO Z WIZYTY NAD GOPŁEM:
Fb/Jedynka - Program 1 Polskiego Radia
Zobacz też:
Trasa koncertowa inna niż zwykle
Nieodłącznym elementem "Lata z Radiem" są trasy koncertowe. Pierwsza odbyła się w roku 1992. Wydarzenia organizowano w najciekawszych miastach Polski, a zapraszano na nie czołówkę polskiej sceny muzycznej. W tym roku, z uwagi na sytuację pandemiczną, koncerty odbywały się bez udziału publiczności, a transmitowano je na antenie i w mediach społecznościowych Polskiego Radia. Wystąpili Cleo, Maryla Rodowicz i Helena Vondrackova, De Mono, Pectus, Chopin Big Band University, Ania Dąbrowska i Golec uOrkiestra. - Byłem na wszystkich koncertach poza tym w Bogoniowicach z udziałem zespołu Pectus - mówi Marcin Kusy.
Dyrektor Programu 1 Polskiego Radia przyznaje, że organizacja tegorocznej trasy koncertowej była trudniejsza aniżeli organizacja koncertów z udziałem publiczności. - To była nauka dla całego naszego sztabu technicznego: jak atrakcyjnie pokazać miejsce, w którym gramy, a z drugiej strony zachować proporcje, w których to artysta jest najważniejszy - tłumaczy. Miejsca, w których występowały gwiazdy, nie były przypadkowe. Wybrano lokalizacje najatrakcyjniejsze turystycznie: Muzeum Wsi Lubelskiej czy Górę Żar. - To był najtrudniejszy logistycznie koncert. Trzeba było cały sprzęt wywieźć na szczyt. Otrzymaliśmy niesłychaną pomoc od włodarzy tego miejsca - dodaje Marcin Kusy.
Wyjątkowy był koncert Maryli Rodowicz i Heleny Vondrackovej na dziedzińcu Zamku Książ. - Spotkanie dwóch dam: czeskiej i polskiej piosenki. To oczywiście nie pierwsze ich spotkanie, ale nie byliśmy w stanie ustalić, kiedy to pierwsze miało miejsce. "Małgośkę" obie panie wielokrotnie wykonywały wspólnie i podobnie było na Zamku Książ. To była taka klamra tego wszystkiego, co się działo na naszej antenie w latach 70. i dzieje się do dzisiaj - podsumowuje dyrektor Radiowej Jedynki.
YouTube/Polskie Radio
"Klub wielbicieli Agaty Ch."
W pięćdziesięcioletniej historii "Lata z Radiem" stałym elementem były słuchowiska. W tym roku codziennie emitowano powieść, którą specjalnie na potrzeby audycji napisały Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska. W wyjątkowy projekt "Klubu wielbicieli Agaty Ch". zaangażowała się plejada gwiazd polskiego filmu i teatru, m.in. Edyta Jungowska i Andrzej Mastalerz. Nowością był interaktywny charakter słuchowiska. Raz w tygodniu, w piątek, przeprowadzana była specjalna sonda, w której to słuchacze decydowali o dalszych losach bohaterów.
- To było trudne. Ponieważ to Państwo decydowali, musiałyśmy się do tego dopasowywać. Nie rozczarowałyśmy się ani razu reakcją słuchaczy. Zawsze miałyśmy w głowie dwa rozwiązania i zastanawiałyśmy się, jak poprowadzić tę akcję, ale liczyłyśmy, że będą Państwo łaskawi dla naszej Agaty. Bardzo ją polubiłyśmy i miałyśmy nadzieję, że nie będzie musiała zostawać ze swoim mężem Stefanem - opowiada współautorka scenariusza, Jagna Kaczanowska. Gość "Lata z Radiem" dodaje, że z wytypowaniem odtwórczyni głównej roli nie było problemu.
A jak wyglądał właściwy proces twórczy? - Dzieliłyśmy się po pięć odcinków. Pisałyśmy turami, ale też od razu na początku podzieliłyśmy się charakterystykami bohaterów. Rozpisywałyśmy, jacy są i co lubią - zdradza Kaczanowska.
Zobacz też:
ZOBACZ FRAGMENT RELACJI VIDEO Z WIZYTY W MUZEUM ELEMENTARZA IM. MARIANA FALSKIEGO:
Fb/Jedynka - Program 1 Polskiego Radia
Po co się smucić? "Lato z Radiem" wróci
Po 11.00 kolejni dziennikarze i reporterzy zostali poproszeni o podzielenie się wspomnieniami z wyjątkowej, jubileuszowej edycji "Lata z Radiem". - Mój staż w "Lecie z Radiem" jest krótki, ale każda z tych audycji jest przygodą. Esencją tych spotkań są dla mnie słuchacze. Zawsze mam niedosyt, że nie mogę przeczytać wszystkich esemesów i wpisów, które są naprawdę urocze - mówi Agnieszka Kunikowska. "Wszystko się kończy, wszystko przemija. I nudny wykład i długa żmija. I ciepłe lato i mroźna zima. Bo przemijania nic nie zatrzyma. Cóż, Lato z Radiem dobiega końca, pełne radości muzyki, słońca. Lecz przecież wróci, po co się smucić?" - zakończyła osobiście wymyśloną rymowanką.
Dodatkową atrakcją, w ramach trasy reporterskiej "Lata z Radiem", był organizowany przy współpracy z Polskim Radiem Kierowców: Peleton. W każdy piątek nasi reporterzy przemierzali najpiękniejsze trasy rowerowe i motocyklowe w kraju. - Bardzo się cieszę, że rower zaistniał w "Lecie z Radiem". Moim najpiękniejszym wspomnieniem z tych wyjazdów był chyba pierwszy etap: Stegna i spotkania ze słuchaczami. Pan Marek wyjechał mi naprzeciw, gdy jechałem z Jantaru do Mikoszewa, no i musiałem zmienić plan swojej podróży i zjechać na śniadanie do pana Marka i pani Ireny - mówi na antenie radiowej Jedynki Patryk Michalski.
Drugi z uczestników Peletonu "Lata z Radiem" i Polskiego Radia Kierowców, Patryk Kuniszewicz, przemierzał Polskę na motocyklu. Również on zwraca uwagę na magię spotkań ze słuchaczami. - Nie zapomnę miejscowości Ryn. Gorąco, upalnie, piękne kąpielisko, a obok w sklepie "Lato z Radiem". Pan zobaczył, że nadaję i przyniósł mi wodę. Wrócę tam, bo to jest takie moje odkrycie na tej trasie mazurskiej - podsumowuje. Wśród miejsc, które odwiedzili reporterzy, były również: Roztocze, Szlak Orlich Gniazd, Historyczny Szlak Bitwy Warszawskiej czy Gubałówka.
ZOBACZ FRAGMENT RELACJO VIDEO ZE SZLAKU ORLICH GNIAZD:
Fb/Jedynka - Program 1 Polskiego Radia
Nocne słuchaczy wspomnienia
Roman Czejarek przez całe wakacje, w czwartki po północy, spotykał się ze słuchaczami w ramach audycji "Lato z Radiem pod Gwiazdami". To były każdorazowo trzy godziny wypełnione wspomnieniami, kultowymi przebojami i rozmowami z gwiazdami poprzednich edycji "Lata z Radiem". - Bardzo Państwu za te noce dziękuję. Bardzo licznie odzywała się Polonia zza oceanu i byłem tym bardzo zaskoczony. Ze swoich wyjazdów reporterskich pamiętam Drzonów. Kierowca wielkiego tira, który pędził dwieście kilometrów, bo liczył na bociana przed dwunastą. Zdążył, pozdrawiam - wspomina Roman Czejarek.
Wielkie emocje towarzyszyły również Joannie Racewicz, która po raz pierwszy była w gronie prowadzących "Lato z Radiem". - Oczywiście słuchałam audycji, będąc maluchem ledwo odrośniętym od ziemi. Na lodówce w kuchni mojej babci stało wielkie radio z dwiema gałkami i zawsze kiedy zaczynało się "Lato z Radiem", zapadała cisza. A pierwszą wpadkę zaliczyłam w pierwszym wydaniu, które prowadziłam. Usłyszałam tylko sygnał i nagle zabrakło mi tchu, sucho w gardle. Czułam się jak przedszkolak - podsumowuje.
Tytuł audycji: Lato z Radiem
Prowadzi: Sława Bieńczycka
Goście: Małgorzata Raducha, Joanna Racewicz, Agnieszka Kunikowska, Maciej Walecki, Patryk Bedliński, Patryk Kuniszewicz, Patryk Michalski, Daniel Wydrych, Jagna Kaczanowska
Data emisji: 31.08.2021
Godzina emisji: 9.00-12.00
mg
Podróże, wspomnienia i wpadki - jubileuszowe "Lato z Radiem" zakończone - Jedynka - polskieradio.pl