Liczba uchodźców, którzy w ostatnich kilkunastu dniach uciekli do Polski z ogarniętej wojną Ukrainy, zbliża się do dwóch milionów. Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich tłumaczy, że Ukraińcy mogą w polskich sklepach używać własnych kart płatniczych, aczkolwiek procedura rozliczeniowa jest w tym przypadku skomplikowana. - Może zdarzyć się, że ten system nie zadziała. Trzeba podchodzić do tego z należną ostrożnością, natomiast uchodźcy takie próby podejmować mogą - mówi gość "Czterech pór roku". W związku z napaścią Rosji na Ukrainę, na wartości traci ukraińska hrywna.
To sprawiło, że część banków i kantorów wstrzymała skup tej waluty. W innych oferowano bardzo zaniżony kurs wymiany. Obecnie trwają prace mające na celu zbudowanie porozumienia z Narodowym Bankiem Ukrainy. - Przedstawiciele tej instytucji przymierzają się do skupu hrywny. Te problemy na bieżąco są rozwiązywane, bo one właściwie pojawiają się z każdą minutą - tłumaczy Barbrich. Polskie banki umożliwiają zakładanie kont i bezpłatną obsługę obustronnych przelewów. Powstały również strony internetowe w języku ukraińskim, by ułatwić funkcjonowanie osób nie znających polskiego.
W Polsce nie ma problemu z gotówką
Pierwsze działania rosyjskiego agresora na Ukrainie, spowodowały panikę również w Polsce. Media obiegły zdjęcia, na których widać kolejki do bankomatów lub kas. Ludzie masowo wypłacali swoje oszczędności, pojawiały się również informacje o tym, że w kraju zaczyna brakować gotówki. - To dzieje się po raz drugi. Pierwszy raz z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w marcu 2020 roku, kiedy mieliśmy początek pandemii. Wtedy ten okres wypłat był nieco krótszy niż teraz - podkreśla gość Programu 1 Polskiego Radia. W obu przypadkach system bankowy wyszedł jednak obronną ręką, a pieniędzy nigdzie nie zabrakło.
Jedyne problemy, które się zdarzały miały charakter techniczny i polegały na tym, że zewnętrzne firmy zaopatrujące bankomaty w gotówkę, nie nadążały z jej dostarczaniem. - My od wielu lat przygotowywaliśmy się i używaliśmy bankowości bezgotówkowej. Jeszcze dwa czy trzy miesiące temu z gotówki właściwie nie korzystaliśmy. W dużych miastach praktycznie wszyscy posługiwali się kartami - dodaje. Nagle z dnia na dzień, sytuacja się odmieniła wobec czego cała logistyka została poddana poważnej próbie. Dziś sytuacja jest opanowana, a Narodowy Bank Polski od dłuższego czasu zapewnia, że w Polsce nie ma problemu z dostępem do gotówki.
W banku pieniądze bezpieczniejsze?
Niepokój wzbudził również fakt, że na infoliniach wielu banków pojawił się komunikat o konieczności sygnalizowania chęci wypłacenia większych sum z wyprzedzeniem. Przemysław Barbrich zwraca jednak uwagę, że nie jest to niczym nowym, a wiąże się z szeroko pojętym bezpieczeństwem osób pracujących w oddziałach. - W świecie obrotu bezgotówkowego, w bankach były prośby o to, by awizować wypłaty kwot większych niż 20 tys. złotych - zauważa. Wówczas pieniądze są zamawiane, po czym przyjeżdżają w specjalnie ochranianych konwojach.
Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadził: Daniel Wydrych
Gość: Przemysław Barbrich (Związek Banków Polskich)
Data emisji: 14.03.2022
Godzina emisji: 11.15
mg
Gotówka w czasach wojny. Przede wszystkim nie ulegajmy panice - Jedynka - polskieradio.pl