Wisła. Królowa polskich rzek w przyrodzie, historii i legendzie

Data publikacji: 13.06.2023 21:55
Ostatnia aktualizacja: 14.06.2023 14:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wisła
Wisła , Autor - Shutterstock/Solar 760L Foto
Wypływająca ze zbocza beskidzkiej Baraniej Góry Wisła jest jednym ze źródeł symboliki narodowej, stanowi część dziejów naszej państwowości. Dzięki niej powstawały miasta, ziemie stawały się urodzajne, rozwijał się handel. Zmieniał się przebieg koryta rzeki, jej długość, mówiono, że była nieprzewidywalna i kapryśna. 

Fenomen Wisły 

Wiedzę dotyczącą dziejów Wisły i jej dziedzictwa zawarł w naukowej biografii prof. Andrzej Chwalba z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Sądzę, że niezmierzenie się z fenomenem Wisły to byłoby coś niedobrego. Rzeka zasługuje na solidną biografię, tym bardziej że łączyła różne wątki historii gospodarczej, cywilizacyjnej i politycznej - powiedział prof. Chwalba w Programie 1 Polskiego Radia. - Nie byłoby Polski bez Wisły i jej dopływów - dodał. 

- Wisła, tak jak inne rzeki europejskie, bardzo się zmieniała w ciągu wieków. Możemy śledzić ten proces od momentu, kiedy mamy dokumentację, również źródłową, archeologiczną, przyrodniczą, a również historyczną. (...) Wisła ciągle krążyła, cały czas zmierza w kierunku Bałtyku, ale w ciągu jedenastu stuleci skróciła się o ponad sto pięćdziesiąt kilometrów - opowiadał gość Jedynki. 

Spory między polską szlachtą

Jak zaznaczył prof. Chwalba, niektóre zamki i grody w XII-XIV wieku, odsunęły się od rzeki o kilkanaście kilometrów. Wisła powodowała, że dochodziło do sporów między szlachtą polską. - Niektóre spory trwały w okolicach Warszawy nawet 450 lat, bo jak się okazało, kiedyś granicą między włościami była rzeka - mówił. - Rzeka wylewała, znajdowała nowe koryto. Następstwem tego jest to, że jeden właściciel zyskał, a drugi stracił. Sądy musiały podejmować decyzję, jak to ustalić. Kiedy ostatecznie podjęli decyzję po 450 latach, to okazało się, że Wisła płynie jeszcze w innym miejscu i spór rozgorzał od początku - przyznał rozmówca Katarzyny Jankowskiej. 

"Rzeka wskazywała ludziom kierunek"

Rzeka, ze względu na swoją użyteczność, przydatność społeczną, stanowiła teren podlegający przepisom prawa, dotyczącym np. regulacji żeglugi, spływu. - Nie ma życia bez rzeki - powiedział gość "Eureki". - Rzeka przez wieki wskazywała ludziom kierunek, ludzie nie orientowali się, będąc w puszczach, znajdujących się nad rzekami, jak się poruszać. Rzeka to była taka busola, która mówiła, że płynąc w dół czy w górę rzeki dotrzemy w takie czy inne miejsce - opowiadał. 

- Oczywiście ryba była korzyścią numer jeden. (...) Ciekawe, że karp, który króluje na stołach w wigilię Bożego Narodzenia, był wtedy uważany za bardzo poślednią rybę, posiłek biednych ludzi. Rybami dominującymi były: jesiotr, łosoś. Rybołówstwem zajmowali się rybacy, którzy podpisywali umowy z właścicielami nabrzeży czy właścicielami fragmentów rzeki - dodał prof. Andrzej Chwalba. 

POSŁUCHAJ

23:50

Wisła. Królowa polskich rzek w przyrodzie, historii i legendzie (Eureka/Jedynka)

Ponadto w audycji: 

Skarbiec dziejów pod zaborami.

Muzeum Książąt Lubomirskich założone w 1823 roku przez Józefa Ossolińskiego i Henryka Lubomirskiego we Lwowie obchodzi jubileusz 200-lecia istnienia. Dzieła sztuki i pamiątki historyczne ocalałe z wojen i grabieży mają swoja lwowską i wrocławską historię jako część Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Gościem "Eureki" był dr Łukasz Kamiński, dyrektor placówki.

Czytaj również: 

Tytuł audycji: Eureka 

Prowadziła: Katarzyna Jankowska

Goście: prof. Andrzej Chwalba (UJ), dr Łukasz Kamiński (dyrektor Muzeum Książąt Lubomirskich)

Data emisji: 13.06.2023

Godzina emisji: 19.30

ans

Folder ulubione
Folder ulubione
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.