Edyta Geppert i Piotr Loretz przyznają, że Agnieszce Osieckiej zawdzięczają wiele, również w kwestii nawiązywania nowych znajomości i przyjaźni. Wśród cech poetki wymienili przede wszystkim życzliwość, serdeczność i bezinteresowność. - Pamiętam taki dzień, kiedy Agnieszka przyszła ze stosem tekstów. Ja wybrałam jeden, "Nie żałuję", i jeszcze poprosiłam o poprawki. Zrobiła je bez zmrużenia oka - wspomina Geppert.
Dodaje, że Osiecka kojarzy jej się z osobą, która "pięknie mówi, dużo mówi, ciekawie mówi, zawsze z pointą i z dystansem, lekką ironią".
Piotr Loretz przywołuje też historię z czasów, gdy poetka należała do Rady Artystycznej Teatru Rozmaitości/Studenckiego Teatru Satyryków. - Zasiadały w niej wielkie, wybitne nazwiska. Jednym z członków był mój przyjaciel, który po tych naradach powiedział, że Agnieszka Osiecka jest wśród nich właściwie jedyną osobą, która nie zabiega o swoje interesy - zaznacza w "Muzycznej Jedynce".
Jak zaczęła się współpraca Agnieszki Osieckiej i Seweryna Krajewskiego?
Agnieszka Osiecka aż do swojej śmierci współpracowała z Sewerynem Krajewskim. - W pewnym momencie bardzo chciałem ją spotkać i pisać z nią. Czułem, że właśnie o to chodzi. Że moje melodyjki nabiorą jakiejś wagi - podkreśla kompozytor. Dodaje, że zaczęło się od Maryli Rodowicz, która przyprowadziła Osiecką do domu Krajewskiego. Ten wyjątkowy duet stworzył przeboje, takie jak "Niech żyje bal" czy "Uciekaj moje serce".
Czym zajmuje się Fundacja "Okularnicy"?
O spuściznę Agnieszki Osiecki dba córka, Agata Passent. W tym celu założyła m.in. Fundację "Okularnicy". - Fundacja skupiała osoby szalenie doświadczone, związane z Agnieszką. Znające jej dorobek, psychikę, znające też bałagan, który miała. Nie była archiwistką, ale była obserwatorką, kolekcjonerką różnych spraw związanych z kulturą polską, fotografką - wylicza gość "Muzycznej Jedynki".
W uporządkowaniu tego ogromnego archiwum pomagali m.in. Adam Sławiński i Jan Borkowski. - Ja po prostu wiedziałam, kogo poprosić o pomoc. Oczywiście Daniel Passent, mój ojciec, osoba kompetentna, zawsze zakochany w Agnieszce. Ta grupa łącznie z Magdą Umer, z Krystyną Jandą. Właściwie pokierowaliśmy fundacją, a teraz to się już toczy - wyjaśnia rozmówczyni Marii Szabłowskiej i Marcina Kusego.
"Biała bluzka" - ponadczasowy spektakl na podstawie prozy Osieckiej
Krystyna Janda zwraca uwagę, że Agnieszka Osiecka jest nieustannie obecna w naszym życiu. - Internet przypomina jej wiersze, piosenki. Są grupy, które stworzyły portale poświęcone Agnieszce. Ciągle na nie trafiam, doczytuję nowy wiersz, nowy tekst. Bywam w Sopocie, chodzę ulicą jej imienia. Patrzę w okno, w którym zawsze mieszkała w ZAiKS-ie - przyznaje w rozmowie z Programem 1 Polskiego Radia.
Aktorka wciąż gra spektakl "Biała bluzka" oparty na opowiadaniu Osieckiej. Spektakl, który właściwie nieprzerwanie od roku 1987 jest oblegany przez publiczność. - Za każdym razem zatyka mnie na nowo. Ta trafność metaforyki, umiejętność zawarcia w jednym zdaniu sensu czyjegoś życia, czyjegoś problemu. Niesamowite. Agnieszka jest po prostu wielka - nie ma wątpliwości.
Jaką przyjaciółką była Agnieszka Osiecka?
Krystyna Janda po raz pierwszy spotkała Agnieszkę Osiecką podczas prób do spektaklu "Biała bluzka". - Nigdy nie poznałam jej do końca. Była osobą dość skrytą. Zaprzyjaźniała się, ale nie dopuszczała ludzi do swoich tajemnic - wspomina Krystyna Janda. Dodaje, że dziś, po latach, wiele wypowiedzi Osieckiej interpretuje jako tęsknotę za uregulowanym życiem. - Jednocześnie zachwycały i przerażały mnie jej zniknięcia, jej ucieczki - podsumowuje.
Maryla Rodowicz nagrała piosenki do ponad stu tekstów Agnieszki Osieckiej. Obie panie widywały się praktycznie codziennie. - Mam ją w sercu i tak niedawno pomyślałam, że słowo "Agnieszka" jest bardzo miękkie. To brzmi jak zdrobniałe imię. Od razu brzmi miękko i ciepło - analizuje. Dodaje, że każda prośba o zmianę czegoś w tekście spotykała się ze zrozumieniem. - Potrafiła napisać kilka wersji w ciągu kilku godzin - zdradza.
Marcin Januszkiewicz w repertuarze Agnieszki Osieckiej
Agnieszka Osiecka od lat inspiruje młodych artystów. Marcin Januszkiewicz w roku 2011 wziął udział w 14. konkursie "Pamiętajmy o Osieckiej". Zdobył wówczas m.in. nagrody jury i publiczności. Podczas 50. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu wystąpił z utworem "Na kulawej naszej barce", a w roku 2017 wydał studyjny album "Osiecka po męsku". Do dziś wydawnictwo to osiąga znakomite wyniki słuchalności, a wkrótce ukaże się edycja specjalna na winylu.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka - wydanie specjalne
Prowadził: Marcin Kusy i Maria Szabłowska
Goście: Edyta Geppert (piosenkarka), Piotr Loretz (aktor), Seweryn Krajewski (kompozytor), Agata Passent (dziennikarka), Krystyna Janda (aktorka), Marcin Januszkiewicz (aktor, wokalista), Marcin Alber
Data emisji: 7.03.2024
Godzina emisji: 13.00 - 15.00
mg/wmkor
Krystyna Janda: Osiecka jest nieustannie obecna w naszym życiu - Jedynka - polskieradio.pl