Muzyczny Festiwal w Łańcucie - wyjątkowe wydarzenie
63. Muzyczny Festiwal w Łańcucie rozpoczął się 9 maja koncertem Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia "Amadeus" pod batutą Agnieszki Duczmal. Wydarzenie, które odbywa się w sali balowej Muzeum-Zamku w Łańcucie, dawnej rezydencji Lubomirskich i Potockich, i w Filharmonii Podkarpackiej, czyli u organizatora festiwalu, potrwa do 7 czerwca.
W ramach festiwalu zaplanowano łącznie 10 koncertów. Na finał wystąpi Angela Gheorghiu, jedna z najsłynniejszych współczesnych śpiewaczek operowych, a partnerować jej będzie rumuński tenor Teodor Ilincăi oraz Orkiestra Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Davida Giméneza.
Muzyczny Festiwal w Łańcucie to impreza wyjątkowa z wielu powodów. Poziom występujących na wydarzeniu artystów, polskich i zagranicznych, zawsze jest niesłychanie wysoki. Prezentowana muzyka jest bardzo różnorodna, to nie tylko muzyka poważna, ale także jazz czy muzyka filmowa. W tym roku zagra np. słynna holenderska saksofonistka Candy Dulfer.
David A. Stewart - Lily Was Here ft. Candy Dulfer Źródło: Dave Stewart/YouTube
Wyjątkowe jest też miejsce, w którym impreza się odbywa. To wnętrza dawnej rezydencji Lubomirskich i Potockich, jednej z najpiękniejszych renesansowych rezydencji magnackich w Polsce. "Lubię to miejsce, architekturę, wnętrza, ale spać tu nie mogę, bo zegar kwadranse wybija" - powiedział dyrygent, pianista, kompozytor muzyki poważnej i filmowej, felietonista, animator życia muzycznego Jerzy Maksymiuk w jednym z archiwalnych wywiadów.
"Łańcucki festiwal rzeczywiście trochę różni się od innych festiwali. Teraz może ta różnica już nie jest taka wyraźna, jak była, kiedy panował siermiężny komunizm. Tutaj wówczas było czuć powiew Europy. Taki szalony splendor, nie tylko artystyczny, ale również takie powietrze pełne przyjemności, którą publiczność miała z przyjścia tutaj" - stwierdził pianista Waldemar Malicki w archiwalnym wywiadzie.
"Jeśli jest coś elitarnego w tym festiwalu, to jest to taki duch elegancji, który nigdy tutaj nie zamiera i zawsze, obok grania muzyki, daje taką przyjemność, którą trudno jest zdobyć w innych miejscach" - ocenił.
Jeden z najstarszych i najbardziej znanych w Polsce festiwali
Historia Muzycznego Festiwalu w Łańcucie sięga 1961 roku. Na pomysł ożywienia muzyką stylowych komnat łańcuckiego zamku wpadł ówczesny dyrektor filharmonii w Rzeszowie Janusz Ambros. Zorganizował on Dni Muzyki Kameralnej.
Od tej pory do sali balowej zamku w Łańcucie zaczęły przybywać najpierw polskie, a potem także zagraniczne orkiestry, zespoły kameralne i operowe. W ramach Dni Muzyki Kameralnej odbywały się polskie prapremiery, m.in. opery Georga Philippa Telemanna "Pan Pimpinon" i Wolfganga Amadeusza Mozarta "Bastien et Bastienne" przygotowane przez Warszawską Scenę Kameralną.
"Polska publiczność chodzi do opery, chodzi na koncerty, przyjeżdża na festiwale, nawet z bardzo daleka. Znosi trudy, kłopoty niewygodnych podróży, zakwaterowania nienajlepszego, pokoje bez łazienek, trudność zdobycia tych pokoi. Tylko publiczność musi wiedzieć, że ktoś tę publiczność zaprasza. Ktoś kocha tę publiczność. Ktoś dla niej oddaje serce, pełny wysiłek, nieprzespane noce. Wszystko to oddaje" - mówił w archiwalnym wywiadzie.
Dzięki Kaczyńskiemu do programu festiwalu włączono kolejne pozycje, m.in. recitale wokalne, pianistyczne, skrzypcowe oraz koncerty gwiazd estrady, przedstawienia operowe i spektakle, w tym także dla dzieci ("Chciałbym, żeby dzieci zachorowały na sztukę" - wyjaśniał Kaczyński, który czarował najmłodszych specjalną muszką na baterie). Pojawiły się również koncerty renomowanych orkiestr kameralnych: Jerzego Maksymiuka, Wojciecha Rajskiego.
W sali balowej zamku w Łańcucie zaczęły występować gwiazdy estrady, m.in. Gilbert Becaud, Edyta Geppert, Juliette Greco, Wiesław Michnikowski, Wojciech Młynarski oraz aktorzy - Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Gustaw Holoubek, Tadeusz Łomnicki, Zbigniew Zapasiewicz. Urozmaiceniem festiwalu były wieczory wspomnień Haliny i Wojciecha Dzieduszyckich, Marty Eggerth-Kiepury, Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej wraz z zespołem "Mazowsze".
Obecną nazwę nadano imprezie w 1991 roku, gdy kierownictwo artystyczne przejął (po rezygnacji Kaczyńskiego) Adam Natanek, szef artystyczny filharmonii w Rzeszowie. Wspólnie z ówczesnym dyrektorem festiwalu Wergiliuszem Gołąbkiem powrócili do formuły programowej pierwszych spotkań, choć nie zrezygnowali z różnorodności propozycji muzycznych.
Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka
Prowadziła: Magdalena Mikołajczuk
Data emisji: 16.05.2024 r.
Godzina emisji: 23.45
Jedynka/PAP/kk/wmkor
Muzyczny Festiwal w Łańcucie - impreza wyjątkowa z wielu powodów - Jedynka - polskieradio.pl