"Niemal jedna śmierć dziennie". Organizacje humanitarne w Strefie Gazy

Data publikacji: 19.08.2024 13:59
Ostatnia aktualizacja: 19.08.2024 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pomoc humanitarna w Strefie Gazy
Pomoc humanitarna w Strefie Gazy, Autor - AA/ABACA
- Śmierć pracowników organizacji humanitarnych jest głównie spowodowana kryzysem w Strefie Gazy - mówił w radiowej Jedynce Jakub Belina-Brzozowski z Polskiej Misji Medycznej. Dodał, że w ostatnim półroczu średnio ginęła jedna osoba dziennie.

W poniedziałek przypada Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 2008 roku. Tegoroczne hasło brzmi: "Działaj na rzecz ludzkości".

Jakub Belina-Brzozowski mówił, że pomoc humanitarna wiąże z narażaniem życia i zdrowia. - Jako organizacje humanitarne robimy wszystko, żeby zapewnić bezpieczeństwo naszym pracownikom i zazwyczaj, mimo wszystko, to się udaje - stwierdził.

Śmierć pracowników organizacji humanitarnych

Jak zaznaczył, śmierć pracowników organizacji humanitarnych, głównie w ostatnich latach, jest spowodowana kryzysem w Strefie Gazy. - To jest kryzys, w którym pewne zasady przestały obowiązywać. Tam ginie nieproporcjonalnie dużo pracowników humanitarnych - tłumaczył.

POSŁUCHAJ

11:04

Jakub Belina-Brzozowski gościem radiowej Jedynki (W samo południe)

- Być może powodem sytuacji jest to, że mamy coraz więcej pracowników lokalnych i oni częściej padają ofiarą tych ataków. W Strefie Gazy to przede wszystkim są Palestyńczycy - dodał.

Rozmówca radiowej Jedynki mówił, że w Polsce szeroko komentowano śmierć Damiana Sobola, ale na co dzień najbardziej zagrożeni są lokalni pracownicy organizacji. - To się dzieje w przypadku pracowników palestyńskich tam na miejscu. To jest niemal jedna śmierć dziennie - wskazywał Jakub Belina-Brzozowski.

Czytaj także:

Gość: Jakub Belina-Brzozowski (Polska Misja Medyczna)

Data emisji: 19.08.2024

Godzina emisji: 12.20

pkur

Ekspres Jedynki
Ekspres Jedynki
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.