"Szesnaście na Bourbon". Nowa powieść Bartosza Sadulskiego w stylu płaszcza i szpady

Data publikacji: 26.09.2024 14:30
Ostatnia aktualizacja: 26.09.2024 14:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Sadulski
Bartosz Sadulski, Autor - Klaudyna Schubert
 Historia powieści zaczyna się w roku 1673, gdy na polecenie króla Ludwika XIV szesnaście kobiet zostaje uprowadzonych z jednego z paryskich szpitali, a następnie wysłanych na wyspę Bourbon jako przyszłe żony dla francuskich kolonistów.

Bourbon to jest wyspa na Oceanie Indyjskim, która była kolonią francuską, a szesnaście kobiet zostaje uprowadzonych z paryskich przytułków na polecenie króla Ludwika XIV. Zostały one zapakowane na statek i miały dostać się ma wyspę Bourbon, żeby wyjść za mąż za francuskich kolonistów. - Przeważnie były to dziewczyny samotne, sieroty. Nie jest prawdą, że były to kobiety upadłe - mówi w radiowej Jedynce Bartosz Sadulski. - Udało mi się znaleźć materiały, które świadczą o tym, że były to jednak starannie wybrane dziewczęta w wieku od 13 do mniej więcej do lat 30. Musiały to być dziewczęta zdrowa, silne, młode singielki i wierzące - opowiada. 

POSŁUCHAJ

26:11

"Szesnaście na Bourbon". Nowa powieść Bartosza Sadulskiego w stylu płaszcza i szpady (Moje książki/Jedynka)

 

- One przez około pół roku były przygotowywane do tej wyprawy, to znaczy były uczone prowadzenia domu, szycia. Były dosyć dobrze wyposażone w tę podróż, otrzymywały ubrania, koce, przybory do szycia, więc wszystko, co w takiej długiej podróży i w nowym życiu jest najbardziej niezbędne - dodaje. 

Chłopki, które same decydują o życiu

W rozmowie z Magdą Mikołajczuk autor książki wyjaśnia, że uprowadzone kobiety nie były tylko towarem. Mimo, że to były [proste dziewczyny, były niezwykle interesujące. - To jest dość wyjątkowa sytuacja na II połowę XVII wieku - stwierdza. - Jest to jeden z takich pierwszych momentów dziejowych, kiedy proste dziewczyny, chłopki mogą podjąć nie tylko taką podróż, ale mogą również zacząć decydować o swoim życiu - zaznacza. 

Bartosz Sadulski: to książka, która wypuszcza sygnały, że jest fikcją 

- W tej książce są różne rzeczy, które się nie zadziały, nie wydarzyły albo nie mogły się wydarzyć. W mojej powieści się wydarzają właśnie po to, żeby czytelnik pamiętał o tym, że to jest, że to jest fikcja, że to jest jakaś zabawa, gra z historią - tłumaczy. - Ja kiedy podejmuję najtrudniejsze tematy, czyli prześladowania kobiet, prześladowania zwierząt czy kolonializmu ekologicznego, żeby tutaj trzymać się dość mocno faktów, bo nie wydaje mi się, żeby to była taka przestrzeń, która potrzebuje jakiegoś wykoślawiania. Wręcz przeciwnie, ona potrzebuje Dosyć intensywnego i wnikliwego zbadania - dodaje.  

Czytaj także: 

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadziła: Magda Mikołajczuk

Gość: Bartosz Sadulski (pisarz) 

Data emisji: 25.09.2024 r.

Godzina emisji: 23.10

ans

Tak to bywało
Tak to bywało
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.