Jak zauważyła prowadząca "Sobotę w Jedynce" Małgorzata Raducha , Olga Borys stała się "teatralną specjalistką od ról kobiet uwikłanych w trudne relacje miłosne, wbrew wizerunkowi serialowemu".
- Swoje pierwsze kroki aktorskie stawiałam właśnie w takiej roli, to była kreacja Ewy z "Wyszedł z domu" Tadeusza Różewicza. Już w spektaklu dyplomowym miałam coś do przeżycia i przyznaję, że efekt tej pracy we mnie został. Bardzo lubię "grać" problemy, które są blisko nas - powiedziała aktorka.
Już wkrótce Olgę Borys zobaczymy w roli kolejnej, skomplikowanej kobiety - Frankie. Robert Kudelski przygotował wersję teatralną słynnego filmu "Frankie i Johnny" ze świetnymi kreacjami Michelle Pfeiffer i Ala Pacino. Na deskach Teatru Projekt Warszawa Oldze Borys partneruje mąż Wojciech Majchrzak .
Dwójka bohaterów po przejściach - Johnny, który wyszedł z więzienia i Frankie, którą bił poprzedni partner - spotyka się w restauracji. On zabiega o jej względy, ona go odpycha, boi się następnego związku. Gość Jedynki ma jednak sposób na przełamanie lęku.
- Reżyser sztuki, nasz przyjaciel Robert Kudelski zawsze mówi: "trzeba poluzować warkoczyki". Brzmi dziecinnie, ale to świetna metafora. Chodzi o to, by kobiety dały się kochać, przestały się upierać przy postawie ciągłej walki. Najczęściej demonstrujemy same przed sobą, a facet może stracić cierpliwość - mówiła Olga Borys.
Gdzie aktorka będzie musiała przełknąć tost po kowbojsku i popić mlekiem? Jak brzmi jej przepis na spaghetti leniucha i kiedy zobaczymy ją w nowej roli? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
Olga Borys zrobi to z mężem pierwszy raz - Jedynka - polskieradio.pl