"Selma" kluczy w Kanale Beagle. "To po prostu przygoda!"

Data publikacji: 17.04.2014 08:36
Ostatnia aktualizacja: 18.04.2014 10:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kanał Beagle potrafi zaskoczyć żeglarzy. Podwodne skały i mielizny, nieoznaczone na mapach, mogą stanowić realne zagrożenie
Kanał Beagle potrafi zaskoczyć żeglarzy. Podwodne skały i mielizny, nieoznaczone na mapach, mogą stanowić realne zagrożenie, Autor - Liam Quinn/Wikimedia Commons/lic. CC 3.0

POSŁUCHAJ

"Selma" kluczy w Kanale Beagle. "To po prostu przygoda!" (Sygnały dnia/Jedynka)

Po przepłynięciu 500 mil morskich "Selma Expeditions" zbliża się do finału rejsu wokół przylądka Horn. - Jesteśmy w Kanale Magdaleny, mamy około 70 mil do Punta Arenas, a 25 do Ciesniny Magellana - opowiada Krzysztof Jasica.

Załoga jachtu obserwuje surowy krajobraz i doświadcza gwałtownych zmian pogody. Bezpieczeństwo pozwala zachować wyposażenie techniczne jachtu, w tym dwa radary, ale - jak podkreśla kapitan Piotr Kuźniar - ludzka czujność jest niezastąpiona. - Metodami tradycyjnymi wchodzimy na maszt, patrzymy przez lornetkę, by zobaczyć kanały, bo na radarze ich dobrze nie widać - opowiada.

/ Wody wokół Ameryki Południowej wymagają innych zabiegów i urządzeń niż żegluga bałtycka. - Mapy o dużej skali nie pokazują żadnych szczegółów, jest bardzo wiele białych plam, czyli nieznane są głębokości i inne szczegóły. Używamy wtedy sonaru, który rysuje linię dna przed nami, często wysyłamy zwiad na pontonie - wyjaśnia kpt Kuźniar.

Dziennik Ostatni przystanek przed wpłynięciem do Cieśniny Magellana Krzysztof Horwat na pokładzie "Selmy" spędza w Zatoce Hope. Mamy więc nadzieję, że kolejne relacje z wyprawy, których słuchać można w "Sygnałach dnia" i " Popołudniu z radiową Jedynką", przyniosą same dobre wieści.

(asz/ag)

Tak to bywało
Tak to bywało
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.