Główny Inspektor Sanitarny ostrzega przed falą zachorowań na grypę. W ostatnim tygodniu stycznia odnotowano ponad 200 tys. zachorowań, a szpitale prewencyjnie wprowadzają zakazy odwiedzin. Najgorsze jest za nami, czy dopiero nadejdzie?
- Dane epidemiologiczne nieubłaganie wskazują na to, że jesteśmy w szczycie narastania epidemii - powiedział Grzegorz Hudzik i dodał, że we wszystkich województwach tendencje są wzrostowe.
Gość Jedynki wskazał, że wirusom grypy sprzyja zmienność temperatury, która negatywnie odbija się na naszej śluzówce w nosie, jamie ustnej i gardle. Zaznaczył, że sami też popełniamy błędy, nie dostosowując ubioru do warunków.
Hudzik podkreślił, że grypę bardzo łatwo złapać w autobusie, w którym kichnie chory, w skutek czego nawet połowa pasażerów może zostać zarażona. Dlatego ważne jest, aby zakrywać usta przy kichaniu lub kaszlu. - Jeżeli mamy objawy wskazujące na infekcję, zostańmy w domu. Bez nas świat nie zawali się na pewno, praca będzie w dalszym ciągu realizowana - zaapelował.
Ilu Polaków szczepi się przeciwko grypie? Do jakich powikłań może doprowadzić grypa? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
Tytuł audycji: W samo południe
Data emisji: 30.01.2016
fc/gs
Wiceszef GIS: jesteśmy w szczycie narastania epidemii grypy - Jedynka - polskieradio.pl