"Sto lat samotności" 10 lat temu uznano za najważniejszą po "Don Kichocie" Cervantesa książkę z hiszpańskiego obszaru językowego. Jednak jej autor wcale nie miał łatwych początków. Tylko upór Gabriela Garcii Marqueza spowodował, że nie rzucił pisania. Kiedy w 1955 roku wysłał do wydawnictwa swą pierwszą powieść "Szarańczę" dostał ją z powrotem z notatką sugerującą, żeby skończył z pisarstwem.
Po raz pierwszy "100 lat samotności" zostało wydane w Buenos Aires w nakładzie ośmiu tysięcy egzemplarzy. Książkę tłumaczył na język polski Carlos Marrodán. - "100 lat samotności" absolutnie mnie urzekła i uwiodła - przyznaje. Uważa, że do tej powieści Marquez dochodził powoli. We wszystkich powieściach tego pisarza przewija się realizm magiczny. Na czym polega to zjawisko wyjaśnia iberysta Włodzimierz Oleksiak.
Gabriel Garcia Marquez zmarł w kwietniu 2014 roku w Meksyku. Barceloński dziennik "La Vanguardia" przypomniał w okolicznościowym artykule jego słowa: nie płacz, że się skończyło, ciesz się, że się wydarzyło. Z audycji można dowiedzieć się m.in. w jakim miejscu przyszedł pisarzowi pomysł na pierwsze zdanie "100 lat samotności". Zapraszamy do słuchania.
Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadzi: Małgorzata Raducha
Goście: Carlos Marrodán (tłumacz), Włodzimierz Oleksiak (iberysta), Francisco Rodriguez (Centrum Studiów Latynoamerykańskich UW)
Data emisji: 7.06.2017
Godzina emisji: 10.42
ag/gs
"Sto lat samotności". Dzięki czemu powstała ta powieść? - Jedynka - polskieradio.pl