Jan Marczewski wspomniał muzyka Leonarda Cohena, jako osobę, która miała bardzo duży wpływ na rozwój muzyczny artysty. - Nie była to miłość od pierwszego "usłyszenia", wiedziałem kim jest Cohen i że zawsze sobie "coś tam buczy" - powiedział aktor, dodając, że pewnego dnia usłyszał, że ktoś bardzo pięknie i przejmująco śpiewa, a nie "melorecytuje". - Nie spodziewałem się, że to był Cohen. Wtedy wpadła mi w ręce jego pierwsza płyta i zakochałem się po uszy w jego muzyce - przyznał gość Jedynki.
- Zacząłem grać na ulicy aby zarobić pieniądze. Grywałem w Warszawie, Londynie i Krakowie. W końcu udało mi się dotrzeć do sal zamkniętych z nagłośnieniem, gdzie mogłem zanurzyć się w piosenkach Cohena - opowiedział Jan Marczewski. Dodał też, że grając na ulicy ciężko jest przebić się z tak emocjonalnym repertuarem.
Prowadząca audycję Małgorzata Raducha powiedziała, że spektakl dyplomowy "DO DNA" reż. Ewy Kaim, w którym gra Jan Marczewski został okrzyknięty "najbardziej kultowym z kultowych". - W tym spektaklu chcieliśmy odrzucić wszystko, co zostało narzucone przez społeczeństwo i dojść do prawdziwej esencji - skomentował artysta. Spektakl zdobył Grand Prix na festiwalu szkół teatralnych w 2018 roku.
We wrześniu wchodzi do kin film Michała Rosy "Piłsudski" z Borysem Szycem w roli głównej. Jan Marczewski gra w tej produkcji rolę Walerego Sławka
Co artysta powiedział o swojej roli w spektaklu "Psie serce" i filmie "Piłsudski"? Kto jest jego życiowym mentorem?
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.
Tytuł audycji: Kultura przy kawie
Prowadzi: Małgorzata Raducha
Gość: Jan Marczewski (aktor, Tatr Współczesny w Warszawie)
Data emisji: 27.07.2019
Godzina emisji: 5.11
K.A
Jan Marczewski: zacząłem grać na ulicy, aby zarobić pieniądze - Jedynka - polskieradio.pl