Po początkowym załamaniu spowodowanym koronawirusem, import używanych aut znowu nabrał na sile. W tym roku z zagranicy sprowadzono już około 89 tysięcy samochodów, a najwięcej we wrześniu. Jak okazuje się, Polacy na wymarzony samochód są w stanie czekać nawet kilka lat.
- Czekałem 2 lata na taką okazję. 10-letni samochód z 60 tysiącami przebiegu od dealera, więc na pewno jest sprawdzony i wszystko gra - mówi pan Jan, który na co dzień jest mechanikiem samochodowym.
Kupują zazwyczaj 11-letnie samochody
Import aut napędza obawa przed podwyżką akcyzy, ale również strach przed koronawirusem. Dochodzimy bowiem do wniosku, że auto jest najlepszym sposobem na bezpieczne podróże. Dlatego też nie patrzymy na wiek samochodu.
- Średni wiek samochodów sprowadzanych do Polski to 11 lat, prawie 12 lat. Widać, że samochody, które sprowadzamy, są raczej samochodami starszymi, ale wynika to też z pojemności polskiego portfela - potwierdza Wojciech Drzewiecki z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.
Sprowadzane auta są jednak coraz bardziej przyjazne dla środowiska. - Co do zasady samochody 10-letnie dzisiaj wjeżdżające do Polski, to norma Euro 4. Nie są aż tak bardzo szkodliwe jak te 10-letnie, które wjeżdżały 5 lat temu, czyli dzisiejsze 15-letnie - twierdzi Paweł Tomaszek, właściciel warsztatu motoryzacyjnego.
Nowe auto, szybka strata?
Paweł Tomaszek zwraca uwagę, że nowe samochody najszybciej tracą na wartości w pierwszych trzech latach użytkowania.
- Samochód po 3 latach traci zapewne w okolicach 40-45 proc. ze swojej wartości. To jest właśnie koszt nabycia nowego samochodu. Jeżeli mało jeździmy, nie potrzebujemy prestiżu w postaci nowego samochodu, to wydaje mi się, że zakup takiego samochodu może być nie do końca racjonalny - uważa Paweł Tomaszek.
Tytuł audycji: Sygnały dnia
Materiał: Izabela Kostyszyn
Data emisji: 8.10.2020
Godzina emisji: 7.43
DS
Wolimy kupować używane auta. Dlaczego? - Jedynka - polskieradio.pl