Dorota Świerczyńska: - Zgodnie z prawem świadkiem incognito może zostać każdy świadek przestępstwa, który w obawie o swoje życie boi się składać zeznania. W takiej sytuacji sąd może utajnić dane osobowe, a nawet wygląd zewnętrzny świadka.
Prof. Piotr Kruszyński z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego: - Coraz więcej sądów ma specjalne urządzenia, które zniekształcają głos świadka i nie wiadomo kim on jest.
Piotr Rogoziński - sędzia z Ministerstwa Sprawiedliwości: - Sądy powinny w odpowiedni sposób podchodzić do świadka, żeby świadek w sądzie czuł się na tyle dobrze, na ile pozwala na to sytuacja, żeby swobodnie mógł składać zeznania, nic nie ukrywając. Powinien mieć odpowiednie warunki, wolne od sytuacji stresowych.
Prof. Tadeusz Tomaszewski z Uniwersytetu Warszawskiego: - W społeczeństwie należy wyrabiać przekonanie, że świadek jest podmiotem, który nie tylko w interesie wymiaru sprawiedliwości, ale także społecznym powinien składać zeznania. Prawo powinno być tak skonstruowane, żeby z jednej strony nakładało ten obowiązek na świadka, ale z drugiej strony, żeby gwarantowało świadkowi pewne minimum bezpieczeństwa, bo inaczej świadkowie nie będą chcieli składać zeznań. Świadek mógłby powiedzieć „Nie pamiętam”, ale przecież nie o to chodzi.
Prawna ochrona świadka w Polsce to jest fikcja – mówi, zajmujący się tematyką przestępczą, dziennikarz tygodnika Polityka Piotr Pytlakowski.
Piotr Pytlakowski: - On jest na sali sądowej dobrze chroniony, wchodzi w masce, ma zniekształcony głos, ale po wyjściu z sali on musi to zdjąć, a za nim podąża ktoś, kto chce zobaczyć jak on wygląda. Często świadkowie incognito zdradzają się sami na sali, nieopatrznie ujawniając dane osobowe, albo okoliczności, albo miejsca, które pozwalają na identyfikację.
Prawa świadka w śledztwie i procesie sądowym – SD 23.11.10. - Jedynka - polskieradio.pl