"Latarnicy". Opowieść o relacjach, z nutą kryminału w tle

Data publikacji: 02.12.2021 13:53
Ostatnia aktualizacja: 02.12.2021 18:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne, Autor - Pixabay (domena publiczna)
"Latarnicy" to powieść brytyjskiej pisarki Emmy Stonex. Pełna napięcia, tajemnicza historia inspirowana faktami. Dzięki autorce przenosimy się do roku 1972, do Kornwalii.
  • Nie tylko kryminalna zagadka
  • Rzecz o emocjach
  • Słowo o autorce

Trzech mężczyzn znika z latarni morskiej. Drzwi wejściowe są zamknięte od wewnątrz, a wszystkie zegary zatrzymały się na tej samej godzinie. Po dwudziestu latach żony zaginionych latarników nadal przeżywają stratę. Kontaktuje się z nimi dziennikarz zainteresowany zagadką sprzed lat. Czy jednak istotnie rozwiązanie tajemnicy jest tu najważniejsze? - Ta książka łączy bardzo wiele różnych gatunków. To również powieść obyczajowa, psychologiczna - mówi tłumaczka, Agata Ostrowska.

"Latarnicy" - pretekst do refleksji

Gość "Moich książek" zwraca uwagę, że powieść "Latarnicy" nie ogranicza się do kryminalnej zagadki. To podjęcie tematu emocji i relacji międzyludzkich. Z kart powieści przebija poczucie winy oraz samotność. Samotność nie tylko odczuwana przez odciętego od świata latarnika, ale również ta przepełniająca człowieka powracającego do rodziny. - Autorka podrzuca dużo tropów, a na koniec okazuje się, że wiele z nich nie miało tak naprawdę nic wspólnego z rozwiązaniem tajemnicy - mówi Agata Ostrowska, dla której książka była również wyjątkowa z punktu widzenia zawodowego.

Przyznaje, że odbiór prozy różni się w zależności od tego, czy jest to spojrzenie czytelniczki, czy też tłumaczki. - Z punktu widzenia tłumaczenia ciekawa jest na przykład budowa latarni morskiej i czasami bardzo szczegółowe rzeczy, które trzeba posprawdzać - podkreśla. Odmienne od współczesnych są również realia życia: powieść traktuje o latach 70. i 90. XX wieku. W powieści odnajdziemy też wielogłos bohaterów, z których każdy ma inny styl i język. - Trzeba to jakoś uchwycić i oddać, żeby nie każdy mówił tak samo - tłumaczy.


POSŁUCHAJ

11:47

Gościem "Moich książek" była Agata Ostrowska, tłumaczka powieści "Latarnicy" (Moje książki/Jedynka)

 

Debiut niedebiutantki

"Latarnicy" to również fascynująca opowieść na temat życia przedstawicieli tego trochę już zapomnianego zawodu. I choć fabuła dotyczy rzeczywistości sprzed kilkudziesięciu lat, gdy automatyzacja nie była tak powszechna, to jednak da się odnaleźć liczne wątki uniwersalne. Ten mniej znany aspekt ludzkiego życia wymagał od tłumaczki dodatkowego przygotowania. - Na szczęście dzisiaj w internecie mamy całe strony poświęcone latarniom morskim. Można tam znaleźć historię, opisy różnych rodzajów latarń i wspomnienia latarników - wylicza Agata Ostrowska.

Choć Emma Stonex pisała już książki, to dotychczas czyniła to pod pseudonimem. "Latarnicy" to pierwsza powieść wydana pod prawdziwym nazwiskiem. Kontakt z literaturą ma od wielu lat, przez pewien czas pracowała bowiem jako redaktorka w jednym z wydawnictw. - To debiut, a zarazem nie debiut. Może jest to dobre podejście, żeby wprawiać się, a gdy czujemy, że warsztat jest dopracowany, to wreszcie wydać coś pod własnym nazwiskiem i zbierać laury - ocenia i dodaje, że książka już znalazła się w pierwszej dziesiątce "Sunday Timesa" w Wielkiej Brytanii.

Zobacz też:

Tytuł audycji: Moje książki

Gość: Agata Ostrowska (tłumaczka)

Data emisji: 1.12.2021 

Godzina emisji: 23.10

mg

cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.