- Sztum to bardzo młody zamek. Zaczął być budowany mniej więcej 40 lat przed bitwą pod Grunwaldem. W Sztumie mamy jeden z ostatnich zamków krzyżackich w Prusach - mówi Aleksander Masłowski, kierownik zamku.
Dawna siedziba Krzyżaków położona jest w takim miejscu, że w średniowieczu mogła zostać zaatakowana tylko od strony przesmyku. Lokalizacja była bardzo istotna, ponieważ dzięki niej zarządcy zamku mieli kontrolę nad ważnym szlakiem i w razie ataku z południa osłaniali Malbork.
Obecnie na zamku można obejrzeć m.in. wystawę poświęconą Prusom, czyli mieszkańcom, którzy byli tutaj przed Krzyżakami. Chodzi o pogańskie plemiona, przeciwko którym Konrad Mazowiecki sprowadził zakon krzyżacki. - Prusowie, w odróżnieniu od Prusaków, nie byli Niemcami. Byli ludem podobnym do Litwinów i Łotyszy (…). Musimy pamiętać, że wszyscy Prusowie nie zginęli w konflikcie z Krzyżakami, ponieważ bardzo wielu z nich przeszło na krzyżacką służbę - wyjaśnia Aleksander Masłowski.
Sztum jak Castel Gandolfo
Sztum znajduje się 12 km od Malborka. Czy w czasach krzyżackich było to blisko czy raczej daleko? - To było w sam raz, żeby odskoczyć od stolicy, odpocząć oraz żeby interesanci i podwładni się nie naprzykrzali. Zamki krzyżackie były położone w odległości jednego dnia drogi, czyli mniej więcej co 30 kilometrów, więc to było w połowie (…). Malbork był najważniejszy, ale Sztum, znajdujący się tylko 12 km na południe, był w samym centrum państwa zakonnego, jednego z najpotężniejszych państw późnośredniowiecznej Europy - twierdzi dr Janusz Trupinda, dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku.
Zdaniem gościa Jedynki Sztum, na swój sposób, można porównać do Castel Gandolfo. - To nie była tylko letnia rezydencja, ale rzeczywiście mistrz odpoczywał tutaj i załatwiał swoje sprawy. Było to też miejsce, w którym mógł spokojnie pomyśleć. Ze źródeł wiemy, że była tutaj lepsza woda, a jak w Malborku była zaraza, to w Sztumie jej nie było. Był więc trochę inny klimat - dodaje.
W Sztumie znajdował się również magazyn zwierząt przeznaczonych na… polowania. Te były przecież ważną rozrywką dla zaproszonych gości. W Sztumie można było zobaczyć także dość egzotyczne zwierzęta, które mistrz krzyżacki dostawał w podarunkach, m.in. indyjskie święte krowy.
- Ten zamek był bardzo efektowny. Nie miał jednak jakichś specjalnych walorów obronnych, ponieważ nie zakładano, że jacyś wrogowie kiedykolwiek tutaj podejdą. Jego znaczenie jest jednak trochę niedoceniane, mimo że był bardzo atrakcyjną rezydencją wielkiego mistrza - przyznaje dr Janusz Trupinda.
Budowę rozpoczął książę austriacki
- Fundatorem zamku w Sztumie był austriacki książę Albrecht Habsburg. - Jak wielu przedstawicieli jego grupy społecznej, czyli zamożniejszych książąt i rycerzy, przyjechał do Prus na rejzę, tj. wyprawę przeciwko poganom. Ten rycerski uczynek był przecież zasługą w niebie, ale i przygodą. Książę przeznaczył swoje klejnoty na rozpoczęcie budowy. Przypuszczamy, że nie dał na cały zamek, ale jego darowizna była finansowym bodźcem do rozpoczęcia prac - tłumaczy Aleksander Masłowski.
Do dziś austriackie elementy kolorystyczne i heraldyczne można zobaczyć na fladze Sztumu czy też w herbie powiatu.
Duży udział w powstaniu muzeum na zamku w Sztumie ma miejscowy dziennikarz i działacz społeczny Zbigniew Pędziwilk. Jak się okazuje, wcześniej w tym miejscu była ruina. - Zamek z roku na rok coraz bardziej podupadał. Była tutaj kawiarnia, jednak to się nie sprawdziło. Zamek przejął samorząd sztumski, który miał wiele planów i na planach się skończyło… Samorząd nie poradził sobie z przekształceniem zamku w muzeum (…). Skrzyknęliśmy się w kilka osób, zaczęliśmy rozmawiać na temat zamku, jak uratować naszą sztumską perełkę i przekazać kolejnym pokoleniom - wspomina Zbigniew Pędziwilk.
Społecznicy spotkali się z ministrem Jarosławem Sellinem, który zainteresował się stanem zamku i podjął decyzję o jego przejęciu przez Skarb Państwa. - Zamek trafił w dobre ręce. Został przekazany do Muzeum Zamkowego w Malborku i znalazł swojego godnego opiekuna, po czym zaczął powoli wracać do życia - słyszymy.
Rekonstruktorzy i historycy
Czas wolny w średniowieczu spędzano m.in. na grze na instrumencie strunowym saz. W przeszłości grano na nim szczególnie na Bliskim Wschodzie i Bałkanach. - Zapewne ten instrument dotarł również do braci zakonnych (…). Gra na nim jest o tyle trudniejsza, że trzeba dokładnie wiedzieć, które progi omijać - opowiada Arkadiusz Dzikowski.
- Czy tylko rycerze są u Krzyżaków? - pyta nas Tomasz Bogdanowicz. - Niekoniecznie, bo rycerze to jedna część, a druga - księża i duchowni. Z tych dwóch elementów składał się cały zakon krzyżacki. Biały płaszcz krzyżacki mógł nosić tylko rycerz, natomiast brat duchowny nosił płaszcz w kolorze duchowym, czyli niebieskim, zielonym albo brązowym. Wiadomo to ze źródeł, tj. kolorowych obrazków, które możemy znaleźć w starych księgach - dodaje.
Na zamku funkcjonuje Bractwo Rycerzy Ziemi Sztumskiej. - Rezydujemy tutaj od 28 lat i rekonstruujemy kulturę średniowiecza, dokładnie tą lokalną - mówi Piotr Ciecierski. - Razem z mężem i 15 przyjaciółmi zakładaliśmy Bractwo Rycerzy Ziemi Sztumskiej. Chcieliśmy coś z tym zamkiem zrobić i ożywić go na wzór zamku w Gniewie, jak również przeżyć fajną historię i dać coś od siebie - zauważa Katarzyna Ciecierska.
Obecnie w bractwie działa około 30 osób. Jak mówią, jest to ich hobby i wszystko opłacają z własnych środków, w tym ubrania i uzbrojenie.
Będąc w Sztumie, warto również pojeździć po okolicy. - Wokół jest ponad 30 dworów szlacheckich. Są one w różnym stanie, ale warto te poszczególne pałace, parki i folwarki obejrzeć. Mieszkała tutaj arystokracja polska i niemiecka (…). Są też kościoły i grodziska na wsiach. Mamy mieszankę różnych czasów historycznych, stylów i kultur - zachęca Piotr Podlewski, historyk.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Jedyne takie miejsce
Prowadził: Roman Czejarek
Goście: Aleksander Masłowski (kierownik zamku w Sztumie), dr Janusz Trupinda (dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku), Zbigniew Pędziwilk (dziennikarz, działacz społeczny), Arkadiusz Dzikowski, Tomasz Bogdanowicz, Piotr Ciecierski, Katarzyna Ciecierska (Bractwo Rycerzy Ziemi Sztumskiej), Piotr Podlewski (historyk)
Data emisji: 8.01.2022
Godzina emisji: 9.00-12.00
DS
Sztum i zamek krzyżacki. "Był w samym centrum państwa zakonnego" - Jedynka - polskieradio.pl