Minął już miesiąc, odkąd za naszą wschodnią granicą toczy się wojna i słyszymy o bohaterskiej walce ukraińskich żołnierzy i cywilów. Ta wojna toczy się na wielu płaszczyznach, także w zaciszu, gdzie ktoś usiłuje poznać tajne plany Rosjan i chce złamać szyfry, kody oraz programy wroga. To także może pomóc wygrać z rosyjskim agresorem.
Z podobnymi działaniami mieliśmy do czynienia już w przeszłości, m.in. w okresie międzywojnia i podczas II wojny światowej. "Jedyne takie miejsce" gościło w Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu, będącym częścią Poznańskiego Centrum Dziedzictwa, aby przybliżyć dokonania polskich kryptologów sprzed lat.
- To właśnie w Poznaniu narodził się jeden z największych sukcesów polskich naukowców. W tym mieście zbudowano podwaliny do złamania szyfru Enigmy. Tutaj nasi słynni kryptolodzy Marian Rejewski, Jerzy Różycki i rodowity poznaniak Henryk Zygalski studiowali na Uniwersytecie Poznańskim i ukończyli Wydział Matematyczny, po czym zatrudnili się w poznańskim oddziale Biura Szyfrów - opowiada Monika Herkt, dyrektor Poznańskiego Centrum Dziedzictwa.
Zagadka początkowo niemożliwa do pokonania
W poznańskiej placówce możemy obejrzeć replikę Enigmę. - Dla Polaków Enigma jest symbolem polskiego wkładu w II wojną światową, a także symbolem polskiego geniuszu osób, które pokonały zagadkę, jaka wydawała się niemożliwa do pokonania - zauważa Grzegorz Wanat, specjalista ds. edukacji i historyk wojskowości.
Jak powstała Enigma? - Powstanie wirnikowych maszyn szyfrujących rozpoczęło się pod koniec I wojny światowej. Wirniki stanowiły serce urządzenia i były one odpowiedzialne za generowanie niewyobrażalnych ilości kombinacji, które przekładały się na bardzo trudne złamanie jej szyfru - wyjaśnia.
Jak przyznaje Grzegorz Wanat "pierwsze Enigmy powstały po to, żeby usprawnić szyfrowanie". - Do tej pory szyfrowanie odbywało się w sposób manualny i ręczny (…), natomiast Enigma miała wyeliminować błędy ludzkie i wszystko działo się możliwie szybko. Paradoksalnie w 1918 roku, kiedy twórca Enigmy Artur Scherbius złożył wniosek patentowy na nową maszynę szyfrującą, został on zbagatelizowany przez armię niemiecką i ta nie była w tym czasie zainteresowana. Stąd też pierwotnie Enigmy trafiły do handlu, gdzie służyły m.in. w bankowości czy w urzędach pocztowych - dodaje.
W końcu jednak niemiecka armia zainteresowała się Enigmą. W związku z tym Brytyjczycy, Francuzi i Polacy podejmowali starania, aby złamać szyfr tego urządzenia. - Żadne z państw nie poczyniło takich postępów, jak Polska. Co ciekawe, Francuzi mieli agenta w niemieckiej łączności i udało im się przechwycić gotowe klucze, na kilka miesięcy, do wiadomości zaszyfrowanych Enigmą i mimo to uznali je za bezużyteczne bez samej maszyny, twierdząc, że tego nie da się odczytać. Jak okazało się później, Polacy z tymi materiałami bez problemu poradzili sobie z Enigmą - twierdzi Grzegorz Wanat.
Jak to się zaczęło?
W 1930 roku w Poznaniu utworzono filię Biura Szyfrów. - Powstała z dedykacją, by faktycznie zająć się szyfrem Enigmy i żeby wykorzystać do tego wytypowanych podczas kursu szyfru matematyków - tłumaczy Grzegorz Wanat.
W rozszyfrowanie Enigmy ogromny wkład, obok Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, miał również Maksymilian Ciężki. - To był oficer Wojska Polskiego i były powstaniec wielkopolski, który tak naprawdę zwerbował tę grupę młodych, zdolnych ludzi. To on wpadł na koncept, żeby zmierzyć się z nowym szyfrem niemieckim na podstawie pracy matematyków, a nie lingwistów - mówi Piotr Bojarski, kierownik Centrum Szyfrów Enigma.
- Możemy śmiało powiedzieć, że Polacy byli pierwszymi, którzy problemowi maszyn szyfrujących przeciwstawili własną teorię matematyczną, którą stworzył początkowo Rejewski, a także własne maszyny szyfrujące - dodaje.
Do złamania szyfru Enigmy doszło w 1932 roku. - Pierwsze złamanie było zasługą Rejewskiego. Doszło do tego pomiędzy świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem. Pamiętajmy, że w Niemczech za chwilę do władzy doszedł Adolf Hitler (…). Rejewski potrafił zrobić rzecz niemożliwą, tzn. w przybliżeniu ustalić klucze początkowe i nagłówek depeszy. Założył, że Niemcy nie będą tworzyć jakichś wyszukanych początków i trafił. Myślę, że jego pochodzenie było nie bez kozery, ponieważ pochodził z Bydgoszczy, która była na styku polskich i niemieckich wpływów. Poza tym świetnie znał niemiecki - opowiada Piotr Bojarski.
Polacy stworzyli m.in. "bombę Rejewskiego" i cyklometr. - Rejewski zorientował się, że enigmowe szyfry mają stałe pary i na podstawie tego stworzył teorię, która zmniejszyła ilość możliwości do raptem 105 tysięcy. On stworzył katalog charakterystyk cyklicznych, który pozwolił mu w ciągu jednego dnia bardzo szybko odtwarzać ustawienia wyników Enigmy. To było ważne dla wyłapania kluczowych informacji. Z kolei "bomba Rejewskiego" została stworzona w końcówce lat 30. i polegała na zwielokrotnieniu ilości wirników i odtworzeniu jakby Enigmy. To urządzenie pozwalało w ciągu 2-3 godzin ustalić konkretne ustawienie danego dnia. Niemcy nie wiedzieli, że mamy maszynę, która jest anty-Enigmą i pozwala nam czytać nawet do 70 proc. korespondencji niemieckiej - słyszymy.
Po wybuchu wojny polscy kryptolodzy dostali się do Francji, gdzie ponownie zaczęli swoją pracę deszyfrującą.
Matematyka w praktyce
Gdy do Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu przychodzą turyści, żeby poznać tę tajemniczą historię, pojawiają się m.in. w dużej sali, w której dominują cyfry w różnych miejscach. - Łączymy wątki matematyczne czy nauk ścisłych z kontekstem historycznym. Tak trzeba przedstawić historię rozwiązania Enigmy. Zwłaszcza, że Marian Rejewski pierwszy swój sukces zawdzięcza skutecznemu zastosowaniu teorii matematycznej w praktyce - twierdzi Maksym Kempiński zajmujący się mediateką Centrum Szyfrów Enigma.
- Dlatego też te cyfry są tutaj wszechobecne i tym samym wszystkie inne elementy, które pomagały naszym kryptologom nawiązywać skuteczną rywalizację z niemieckimi szyfrantami - przyznaje.
Maksym Kempiński dodaje, że Centrum Szyfrów Enigma działa od września 2021 roku. - Jesteśmy młodą marką Poznańskiego Centrum Dziedzictwa, ale znajdujemy się w budynku historycznym, w którym przed wojną swoją pracę zaczęli nasi kryptolodzy. Z tego powodu jesteśmy w tym miejscu - wskazuje.
Czytaj także:
Audycja: Jedyne takie miejsce
Prowadziła: Sława Bieńczycka
Goście: Monika Herkt (dyrektor Poznańskiego Centrum Dziedzictwa), Grzegorz Wanat (specjalista ds. edukacji w Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu i historyk wojskowości), Piotr Bojarski (kierownik Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu), Maksym Kempiński (Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu)
Data emisji: 26.03.2022
Godzina emisji: 9.00-12.00
DS
"Sukces polskich kryptologów". Z wizytą w Centrum Szyfrów Enigma - Jedynka - polskieradio.pl