Rozmowa zaczęła się od wspomnienia zmarłego 23 września Franciszka Pieczki. - Pierwszy kontakt to był film "Żywot Mateusza". Jeszcze wtedy chyba nie byłam aktorką. Zachwyciłam się i filmem, i właśnie Franciszkiem - mówi Stanisława Celińska i dodaje, że miał on w sobie ciepło i tajemniczość. - To było dla mnie właściwie wzorem do naśladowania. Jak grać, żeby to było prawdziwe, nieprzerysowane.
Wejść w rolę
Stanisława Celińska, jako aktorka teatralna i filmowa, zapytana o przepis na wiarygodną rolę, bez wahania odpowiada: "trzeba sięgnąć głęboko w siebie". Choć czytała wiele porad na temat aktorstwa, za najbardziej trafne uznaje słowa babci. - Babcia zadawała mi zawsze takie pytanie przed premierą: "Stasiuńka, weszłaś już w nią?". I to było najlepsze, co mogła powiedzieć - wspomina gość "Czasu pogody".
Aktorka zdradza również, że zdarzało się jej porównywać rolę do kartki w kratkę, z zeszytu do matematyki. - Mówiłam sobie, że im więcej tych krateczek zapełnię postacią, którą będę grać, tym ta postać będzie pełniejsza - zauważa. Co więcej, na pianinie Stanisława Celińska miała arkusik z cytatem mówiącym o tym, że tylko prawda danej postaci może spowodować, że rola będzie dobra.
Wyjść do ludzi
Stanisława Celińska realizuje się także jako wokalistka. Wielokrotnie brała udział w Przeglądzie Piosenki Aktorskiej. W roku 2009 ukazał się jej singiel pt. "Atramentowa rumba". W 2012 wspólnie z pianistą Bartłomiejem Wąsikiem i Royal String Quartet wydała płytę "Nowa Warszawa". W roku 2015 premierę miał jej album pt. "Atramentowa...". Kolejne krążki ukazywały się: w roku 2015 ("Atramentowa... Suplement"), 2016 ("Świątecznie..."), 2018 ("Malinowa..."), 2022 ("Jesienna..."), 2021 ("Domofon") i 2022 ("Przytul").
Doceniana jest za to, że koncertuje również w małych miasteczkach. Sama przyznaje, że bezpośredni kontakt ze słuchaczem jest dla niej bardzo ważny. - Dla mnie to wielka radość. To są tzw. normalni, fajni ludzie, do których nie mam dostępu, bo też obracam się w określonym środowisku. Dla mnie przełamywanie tej bariery zwyczajności jest niezwykłe - przyznaje w rozmowie ze Zbigniewem Krajewskim. Dodaje, że podczas spotkań słuchacze opowiadają historie, z których później powstają piosenki.
Wysłuchać, pocieszyć
Stanisława Celińska piosenkę traktuje także jako pocieszenie przeznaczone dla drugiego człowieka, borykającego się często z poważnymi problemami i dramatami. - Kiedyś przyszła do mnie wdowa i poprosiła o piosenkę dla wdów. Pomyślałam, że spróbuję, choć to trudne pocieszyć kogoś, kto stracił najbliższą osobę. Oczywiście można to zrobić w jeden sposób, że się wszyscy gdzieś tam spotkamy i będziemy się mogli do siebie przytulić - przyznaje. Utwór powstał i nosi tytuł "Nasi nieśmiertelni".
W maju tego roku ukazała się najnowsza płyta Stanisławy Celińskiej pt. "Przytul". Sama wokalistka przyznaje, że są na niej utwory "kosmiczne" i "ziemskie". Dużo tu uczuć, tak jak w piosence "Kołysanka dla Oksanki". - Powstała w ostatniej chwili. Płyta była już gotowa. Kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, zobaczyłam buzię dziewczynki w telewizji. I ta buzia nie dawała mi spokoju. Pomyślałam, że muszę napisać coś dla tej dziewczynki, dla tych wszystkich dzieci, które straciły dom - słyszymy.
YouTube/Stanisława Celińska - temat
Prowadził: Zbigniew Krajewski
Gość: Stanisława Celińska (aktorka, wokalistka)
Data emisji: 25.09.2022 r.
Godzina emisji: 10.25
mg
Stanisława Celińska: piosenka może być pocieszeniem - Jedynka - polskieradio.pl