Czy Drawieński Park Narodowy to jeden z najmłodszych parków w Polsce? - Powstał 1 maja 1990 roku, ale nie jest najmłodszy. Po 1990 roku utworzono jeszcze kilka parków narodowych, ale na długiej liście 23 parków narodowych plasujemy się mniej więcej w połowie - wyjaśnia Ewa Wnuk-Gławdel, główny specjalista ds. ochrony przyrody DPN.
DPN ma powierzchnię ponad 11 tys. hektarów. Jego siedziba położona jest w Drawnie, w pobliżu znajdują się jeziora Grażyna i Adamowo, a jego symbolem jest wydra. - Wydajemy kwartalnik "Wydra i Przyjaciele", gdzie wydra jest panią przewodniczką i aktywnie uczestniczy w tworzeniu tekstów do tej gazety - dodaje gość Jedynki.
W tym miejscu znajduje się też profesjonalne studio radiowe i telewizyjne. - Studio było zaplanowane jako drugie, bo najpierw była gazeta "Wydra i Przyjaciele", dedykowana dzieciom ze szkoły podstawowej. Wymyśliliśmy sobie, że skoro nam tak dobrze poszło, to zrobimy pod tym samym tytułem ofertę dla młodzieży i osób dorosłych, tj. "Wydra i Przyjaciele - edukacyjne studio podcastowe DPN" - tłumaczy Joanna Osińska, główny specjalista ds. edukacji DPN.
Wydry i nietoperze
W parku możemy zobaczyć prawdziwą wydrę. Wszystko to dzięki fotopułapkom, z których filmy zamieszczane są na stronie internetowej i w mediach społecznościowych DPN.
- Wydry z reguły są raczej samotnikami. Samce trzymają terytoria i jakąś określoną długość linii brzegowej jeziora czy cieku, pilnują i bronią tego rewiru. Na terytorium samca znajdują się 2-3 terytoria samic, one też żyją raczej samotnie, oczywiście oprócz okresu, w którym wychowują młode - mówi Szymon Śródecki, starszy specjalista ds. ochrony przyrody DPN.
Jak dodaje Szymon Śródecki, wydra "to zwierzę bardzo skryte, o opływowym kształcie ciała, z długim ogonem, pokryte bardzo gęstą sierścią, która daje bardzo dobrą izolacją przed warunkami termicznymi i wodą". - Ma długie wąsy czuciowe, małe oczy i małe uszy. Jest zwierzęciem nocnym z rodziny łasicowatych - mówi.
W DPN żyją również nietoperze. - Dotychczas stwierdzono 13 gatunków spośród 28 notowanych w kraju. To, że nie ma na przykład 16 czy 17, nie oznacza, że one tutaj nie żyją. Do tej pory po prostu nie zostały stwierdzone. Myślę, że większość z tych obecnych, jest "nasza", ponieważ nie są to gatunki migrujące. Mam na myśli nocki, gacki i mopki. Natomiast część być może, karliki i borowce, należy do gatunków migrujących - kontynuuje.
Blisko połowa turystów w parku to kajakarze
DPN odwiedza rocznie około 30 tys. turystów, z czego blisko połowę stanowią kajakarze. - Spływy kajakowe organizowane są na Drawie już od lat 60., gdzie PTTK zostało uruchomione na stanicy wodnej w Drawnie - zauważa Zbigniew Zembala (stanica PTTK).
- Najpierw były początki kajakarstwa drewnianego. Drewniane kajaki miały straszne problemy na poprzewracanych drzewach. Później były troszeczkę lepsze, a teraz mamy najnowocześniejsze kajaki z polietylenu, które nie boją się drzew. Dzięki temu turyści mogą mieć w pełni rozrywkę z korzystania z tych odcinków Drawy, które są stosunkowo trudne do przebycia - słyszymy.
Fabryka krasnali ogrodowych
Co mają wspólnego krasnale ogrodowe z tym pięknym miejscem? - Historia krasnali w Drawnie jest rzeczywiście bardzo ciekawa. Od kilkunastu lat organizowaliśmy festiwale krasnali, na które przyjeżdżali do nas producenci krasnali ogrodowych z całej Polski - mówi Alicja Łukasik z Centrum Informacji Turystycznej Drawno.
- Okazuje się, że tutaj w Drawnie, w dawnych Prusach, założona została fabryka krasnali. Było to w XIX wieku. Produkowane tam były różnego rodzaju ozdoby do parków i cmentarzy. Największą sławę przyniosły jednak krasnale (…). Legendy głosiły, że krasnale to istoty ponad przeciętne, bardzo mądre i majętne. Stąd moda krasnalowa była bardzo popularna. Ludzie zaopatrywali się w ich wizerunki, stawiając je w swoich domostwach, mając nadzieję, że one uchronią od nieszczęść, złego i w przyszłości przyniosą jakieś korzyści - opowiada Alicja Łukasik.
Wojny przetaczały się przez okolice
DPN to także dziedzictwo historyczno-kulturowe. - Mamy naprawdę duży przekrój czasowy. Są tutaj pamiątki po konfliktach zbrojnych, ostatnie praktycznie sprzed 700 lat, czyli mniej więcej od czasu istnienia Drawna jako miasta. Wojny przetaczały się dosłownie przez DPN i przez Drawno, jak i przez Puszczę Drawską - mówi Tomasz Bogucki z Działu Udostepnienia i Edukacji DPN.
- W wiekach XVII-XVIII Szwedzi kilkukrotnie przechodzili przez te tereny. Stąd nad Drawą mamy tzw. szwedzkie szańce, czyli dawne grodzisko datowane na wiek XIII. Obwarowania zostały nazwane szwedzkimi szańcami, ponieważ w XVII i XVIII wieku Szwedzi urządzali sobie tutaj obozy zimowe - dodaje.
Z czasów II wojny światowej możemy zobaczyć w okolicy umocnienia Wału Pomorskiego.
Lasy, jeziora i rzeka
DPN dzieli się na obwody ochronne, czyli potocznie na leśnictwa. - Mamy 7 takich obwodów, z czego 1 obwód ochronny to są wody, jeziora i rzeki. Reszta to są głównie lasy - opowiada Mateusz Wolny, konserwator obrębu ochronnego DPN.
- Naszym marzeniem jest, żeby jadąc przez lasy DPN, mieć wrażenie, że to jest puszcza pierwotna, gdzie są zróżnicowane drzewostany pod względem budowy, czyli struktury piętrowej, jak również pod względem gatunków i wieku - dodaje.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Jedyne takie miejsce
Prowadził: Roman Czejarek
Goście: Ewa Wnuk-Gławdel (główny specjalista ds. ochrony przyrody DPN), Szymon Śródecki (starszy specjalista ds. ochrony przyrody DPN), Zbigniew Zembala (stanica PTTK), Alicja Łukasik (Centrum Informacji Turystycznej Drawno), Tomasz Bogucki (Dział Udostepnienia i Edukacji DPN), Mateusz Wolny (konserwator obrębu ochronnego DPN), Joanna Osińska (główny specjalista ds. edukacji DPN)
Data emisji: 14.10.2023 r.
Godzina emisji: 9.00-12.00
DS/kul