Leszek Filipowicz zwraca uwagę na różnice pomiędzy pracą aktora dramatycznego i lalkarza. - Twarz aktora dramatycznego jest dużą częścią widowiska. Mowa ciała, gesty - to wszystko ma znaczenie - podkreśla. Lalkarz musi natomiast schować się i dodawać postaciom charakteru z pomocą głosu. - Bardzo często tym parawanem są mikrofony. Ja za mikrofonem po raz pierwszy usiadłem w roku 1989 - wspomina.
Jak nagrywa się książki dla niewidomych?
Gość audycji współpracował z Biblioteką Niewidomych. Nagrywając książki, należało czytać je od pierwszej do ostatniej litery. - Spotykałem się wielokrotnie z takimi odbiorcami. Chcieli słyszeć szelest kartek, dźwięk odkładanej filiżanki. To wszystko budowało im obraz. Ktoś jest obok nich i czyta im książkę. Oni sami mogli czytać jedynie alfabetem Braille'a, a to zupełnie inne odczucie - tłumaczy.
Audiobook - teatr wyobraźni dla każdego
Na swoim koncie ma ponad tysiąc przeczytanych audiobooków. Również dla dzieci i młodzieży. - Dorośli mają inny rodzaj wrażliwości, wyobraźni. W tych dziecięcych rzeczywiście nie należy bać się emocji. Tam trzeba wszystko nadawać, a głosem można nadać naprawdę wszystko - nie ma wątpliwości rozmówca Anny Stempniak. Przekonuje, że bez względu na wiek warto wybrać się do teatru lalek, który charakteryzuje się plastycznością i umownością.
Leszek Filipowicz nie ma wątpliwości, że książki doskonale rozwijają wyobraźnię, ale rosnące zainteresowanie audiobookami spowodowane jest tym, że mamy coraz mniej czasu.
Dubbingowe wyzwania Leszka Filipowicza
Leszek Filipowicz zrealizował wiele ról dubbingowych. Z uwagi na niski ton głosu najczęściej wybierano go do ról bandytów czy czarodziejów. - Jedyna pozytywna rola to Bałwan Mrozek w amerykańskim serialu animowanym pt. "Klinika dla pluszaków". W większości jestem albo głupkiem, albo czarnym charakterem. Zazwyczaj kończę tragicznie jako ten zły - zwraca uwagę w audycji "Po drugiej stronie lustra".
Osobnym wyzwaniem jest dubbingowanie obcojęzycznych filmów fabularnych. Lektor musi bowiem dostosować się do ruchu ust konkretnej postaci. - Język angielski jest zdecydowanie krótszym językiem. Niemiecki jest językiem dłuższym, włoski jest podobny długością. Natomiast są języki takie jak węgierski czy fiński, gdzie człowiek nie ma pojęcia, w którym miejscu jest - zdradza gość Jedynki.
Precyzuje, że w dubbingu to reżyser odgrywa kluczową rolę.
Zobacz także:
Tytuł audycji: Po drugiej stronie lustra
Prowadziła: Anna Stempniak
Gość: Leszek Filipowicz (lektor, aktor, lalkarz)
Data emisji: 12.03.2023 r.
Godzina emisji: 0.15
mg/wmkor
Leszek Filipowicz: teatr lalek jest bardzo plastyczny, działający na wyobraźnię - Jedynka - polskieradio.pl