Film "Czerwone maki" w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza powstał z okazji 80. rocznicy zdobycia przez żołnierzy 2 Korpusu Polskiego doskonale ufortyfikowanego i zaciekle bronionego przez Niemców Monte Cassino i znajdującego się tam opactwa benedyktynów. To wydarzenie otworzyło aliantom drogę na Rzym.
Po "Karbali", "Orlętach. Grodnie '39" i "Raporcie Pileckiego" Krzysztof Łukaszewicz powraca na wielki ekran z kolejnym obrazem wojennym. Tym razem reżyser zrealizował pierwszą polską fabułę o zwycięskiej bitwie o Monte Cassino. W centrum wydarzeń reżyser umieścił siedemnastoletniego Jędrka (w tej roli Nicolas Przygoda), który w 1942 r. został ewakuowany razem z Armią Andersa i dziesiątkami tysięcy cywilów ze Związku Sowieckiego. W rolę gen. Władysława Andersa wcielił się Michał Żurawski.
Źródło: KinoSwiatPL/YouTube
"Czerwone maki" w kinach. Mateusz Banasiuk: to historia, na którą wiele osób czekało
Gość "Spotkania z..." w "Czerwonych makach" gra podporucznika Edmunda Wilkosza. - Nie skupiałem się za bardzo na tym, by jakoś odtworzyć kogoś, kto żył. Raczej skupiałem się na historii i zadaniach, jakie powierzył mi reżyser - przyznaje Mateusz Banasiuk. - Musiałem poprowadzić wojsko do boju, to było moje najważniejsze zadanie. Kręciliśmy bardzo trudne, batalistyczne sceny. (...) Byłem pod ogromnym wrażeniem tego, jak szczegółowo i skrupulatnie został przygotowany cały plan.
- To historia, na którą wiele osób czekało: bitwa zwycięska, która jest ciągle żywa w wielu domach, ale jest niesamowicie skomplikowana i trudno ją zrealizować w sposób ciekawy dla widza. Zależało nam na tym, żeby było to spektakularne kino - zaznacza rozmówca Martyny Podolskiej. - Chcielibyśmy ludziom pokazać, że wojna jest jakimś złem. Oprócz tego, że ta bitwa jest tak ważnym elementem, pokazujemy też całe nieszczęście, które wojna ze sobą niesie - dodaje.
Czytaj także:
Spektakl "Wypiór". Mateusz Banasiuk jako bohater obciążony romantyzmem
Poza wielkim ekranem gościa radiowej Jedynki będzie można zobaczyć na deskach Teatru IMKA. Aktor wystąpi w spektaklu "Wypiór" (reż. Paweł Świątek); premiera odbędzie się 16 kwietnia. Sztuka powstała na podstawie książki Grzegorza Uzdańskiego. Oprócz Mateusza Banasiuka występują w niej Magdalena Boczarska, Oskar Hamerski, Tomasz Karolak i Monika Janik-Hussakowska.
Bohater grany przez rozmówcę Martyny Podolskiej wciela się w mężczyznę, który wraz z partnerką wprowadza się do nowego mieszkania. Jak się jednak okazuje, w tamtejszej szafie mieszka przemieniony w wampira Adam Mickiewicz. - Gram bohatera, który jest obciążony romantyzmem, który płynie w naszych żyłach - tłumaczy Mateusz Banasiuk. - On ma problem z tworzeniem, jakimś ruszeniem do przodu - jakąś blokadą, która w nim jest i chyba ogarnęła całe pokolenie tego człowieka - wyjaśnia aktor.
Mateusz Banasiuk: staram się dawać z siebie jak najwięcej
- Mam poczucie, że każdy, kto przychodzi zobaczyć mnie w teatrze, przychodzi ten jeden jedyny raz. (...) Kiedy przychodzi, siada w fotelu i chce spędzić fajnie wieczór, to nie mogę przyjść i po prostu odhaczyć kolejnego występu. Staram się, żeby za każdym to było robione jakby po raz pierwszy, z pełnym zaangażowaniem. Tego nauczył mnie mój tata i profesorowie w Akademii Teatralnej w Warszawie - przyznaje Mateusz Banasiuk. - Tego uczą mnie też mistrzowie, z którymi mam przyjemność występować. Od początku mojej drogi zawodowej miałem szczęście do trafiania na fantastycznych aktorów. Mogłem ich obserwować, uczyć się od nich i patrzeć, jak traktują widza - dodaje.
Tytuł audycji: "Spotkanie z..."
Prowadziła: Martyna Podolska
Gość: Mateusz Banasiuk (aktor)
Data emisji: 7.04.2024
Godzina emisji: 23.34
DS/ans/qch/wmkor
Mateusz Banasiuk: za każdym razem staram się, żeby moje role były inne - Jedynka - polskieradio.pl