Przewodniczący KRRiT wstrzymuje wypłatę środków z abonamentu dla mediów publicznych. Jak tłumaczył w radiowej Trójce, środki abonamentowe nie będą wypłacane mediom publicznym do chwili uprawomocnienia orzeczeń sądowych dotyczących wpisu likwidatorów Polskiego Radia i Telewizji Polskiej do KRS.
Gość radiowej Jedynki podkreślił, że w tej sprawie obowiązuje jedna prawomocna decyzja z września ubiegłego roku. - O podziale środków z abonamentu dla Polskiego Radia i Telewizji Polskiej na poszczególne miesiące 2024 roku. Zgodnie z tymi przepisami prawa to nie KRRiT, ale jej przewodniczący, bo na nim ciąży ten obowiązek, powinien sukcesywnie od 1 stycznia przekazywać środki z abonamentu poszczególnym nadawcom - powiedział Bogdan Zdrojewski.
Jego zdaniem ta kwestia nie budzi żadnych wątpliwości. - Zwróciłem się do Biura Analiz Sejmowych z prośbą o wydanie opinii na temat aktywności w tej sprawie szefa KRRiT Macieja Świrskiego. Otrzymałem jednoznaczne potwierdzenie, że nie ma możliwości blokowania tych środków. Nie jest to już dziś decyzja KRRiT, ale jej przewodniczącego. Ustawa i przepisy zobowiązują go do przekazania tych pieniędzy. Wspólnie z wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Piotrem Adamowiczem złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstawa - tłumaczył Zdrojewski.
Pieniądze z rezerwy celowej
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych pozytywnie zaopiniowała przekazanie TVP, Polskiemu Radiu i 17 regionalnym rozgłośniom publicznym 600 mln zł z rezerwy celowej. 480 mln zł ma dostać Telewizja Polska. Do Polskiego Radia trafi 74,2 mln zł, a do rozgłośni regionalnych do podziału 45,8 mln zł. - To jest jednak łapanie się prawą ręką za lewe ucho. Ratowanie bardzo ważnego segmentu polskiej kultury, w którym mieszczą się media publiczne. Aby ich sytuacja nie była jeszcze bardziej dramatyczna, korzystamy z przepisów, które dają szansę na poprawę sytuacji. Są to jednak substytuty, bo główny element nie działa - stwierdził gość radiowej Jedynki.
Depozyt sądowy
W piątek do przewodniczącego KRRiT trafiło ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty. Polskie Radio wskazało trzy dni na dokonanie wpłaty. Spółka powołuje się na decyzję Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, który w kwietniu wpisał likwidatora Pawła Majchera do Krajowego Rejestru Sądowego, a także odmówił Krajowej Radzie dalszego udziału w tej sprawie. - Pomysł utworzenia depozytu ze środków abonamentowych jest dość infantylny. Sąd odmówił KRRiT, co było naturalną reakcją. Niestety wydaje się, że mamy już do czynienia z przestępstwem. Martwić powinno każde łamanie prawa, bez względu na to, kogo dotyczy. Efekt opóźnienia w wypłatach oznacza określoną stratę, koszty i dyskomfort. Chodzi o pracowników mediów, którzy nie otrzymują części wynagrodzeń. Poza tym poszczególne ośrodki radiowe znajdują się w różnej sytuacji finansowej, co też powinno być uwzględnione - mówił szef Komisji Kultury i Środków Przekazu.
- Wyobrażam sobie, że taka sytuacja będzie się przedłużać. Problemy wynikają nie tylko z decyzji przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego, ale także z decyzji prezydenta RP, który pierwszy raz w historii zawetował ustawę okołobudżetową. Były w niej wpisane środki na pomoc dla Polskiego Radia i Telewizji Polskiej, załatanie dziury, ale także na podniesienie kapitału i amortyzację. Nie liczę na to, że prezydent podpisze jakąkolwiek racjonalną ustawę o mediach publicznych. Ten stan może trwać, a przewodniczący KRRiT pogłębia finansową destabilizację - podsumował Zdrojewski.
Polskie Radio domaga się od przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego wypłaty środków z wpływów abonamentowych w wysokości prawie 73 mln zł z odsetkami.
Czytaj także:
Więcej w nagraniu.
Audycja: W samo południe
Rozmawiał: Krzysztof Grzesiowski
Gość: Bogdan Zdrojewski
Data emisji: 15.04.2024
Godzina emisji: 12.12
jt/wmkor
Zdrojewski: szef KRRiT pogłębia destabilizację mediów publicznych - Jedynka - polskieradio.pl