Marek Dutkiewicz wspominał w Jedynce Jana A.P. Kaczmarka: - Nie wiem, czy państwu się z czymś kojarzy taka nazwa "fidola Fischera". To są prapoczątki działalności kompozytora. Grał dwoma smyczkami na takim bardzo dziwnym instrumencie i stworzył jakby swoją wariację z dwoma lutnikami. Ten instrument nazywał się niewkacz.
- Oczywiście głównie znamy go z muzyki filmowej. Napisał ponad 70 ilustracji muzycznych do przeróżnych filmów i dostał Oscara chyba jako jedyny polski kompozytor - dodał.
Maria Szabłowska przypomniała takie tytuły jak "Finding Neverland", "Washington Square" i "Białe małżeństwo".
Był szczęśliwy, bo kochał muzykę
- Był bardzo miłym człowiekiem. Kiedyś z nim rozmawiałam przez chwilę i powiedział taką bardzo fajną rzecz. To były czasy, kiedy miałam program w telewizji poświęcony muzyce i jak przyszłam do niego, to stwierdził: "O! Szczęśliwa kobieta do mnie przyszła". Popatrzyłam się tak, a on mówi: "Wie pani, ja pracuję w muzyce i pani pracuje w muzyce, jesteśmy szczęśliwymi ludźmi". On kochał to - opowiadała Maria Szabłowska.
Z kolei Marek Dutkiewicz przypomniał jeden z wywiadów, w którym Jan A.P. Kaczmarek mówił, że tęskni do ludzi, bo pracuje w studiu i w samotności. Kiedy kończył pisać muzykę, wychodził do ludzi, ponieważ cieszyły go tłumy.
Zdążył bardzo dużo napisać
- Był wiele lat bardzo chory. Na szczęście zdążył bardzo dużo napisać. Kiedy jeszcze był zdrowy, był płodnym kompozytorem - mówiła Maria Szabłowska.
- 29 kwietnia były jego urodziny… - zakończył Marek Dutkiewicz.
Zobacz także:
Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka
Prowadziła: Maria Szabłowska
Gość: Łukasz Zagrobelny
Data emisji: 14.05.2024
Godzina emisji: 18.21
DS/wmkor
Odszedł Jan A.P. Kaczmarek. Maria Szabłowska i Marek Dutkiewicz wspominają wybitnego kompozytora - Jedynka - polskieradio.pl