"Między przepaścią a nadzieją"? Kobiety w sztuce XX-lecia międzywojennego

Data publikacji: 19.10.2024 18:00
Ostatnia aktualizacja: 20.10.2024 10:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zofia Stryjeńska to jedna z najpopularniejszych polskich artystek dwudziestolecia międzywojennego
Zofia Stryjeńska to jedna z najpopularniejszych polskich artystek dwudziestolecia międzywojennego, Autor - PAP/Paweł Topolski
Kobiety w sztuce XX-lecia międzywojennego nie miały łatwego zadania. Często wchodziły w ten okres bez ukończonych szkół, były lekceważone. Jedna z najwybitniejszych artystek tego czasu, Zofia Stryjeńska, tak charakteryzowała przełom epok, w którym przyszło jej funkcjonować: "Urodziłam się za późno by tańczyć kankana, a za wcześnie by podziwiać rozbicie atomu. Oscyluję więc krańcowo między przepaścią a nadzieją". 

XX-lecie międzywojenne a sztuka kobiet

Sylwia Zientek nie ma wątpliwości, że XX-lecie międzywojenne w Polsce było dla sztuki kobiet momentem kluczowym. - Rodziło się nowe państwo i to była niepowtarzalna szansa dla artystek. Te panie nie miały szans na edukację z prawdziwego zdarzenia. Pierwszą uczelnią w kraju, która zaczęła przyjmować kobiety, była Szkoła Sztuk Pięknych w Warszawie, a było to w roku 1904 - precyzuje. Dodaje, że te, które miały lepszą sytuację finansową, kształciły się za granicą. Głównie w Paryżu. 

Tymczasem odradzająca się Polska potrzebowała sztuki narodowej, spojrzenia w przyszłość. Jedną z najwybitniejszych artystek tamtych lat była niewątpliwie Zofia Stryjeńska. Obok niej funkcjonowały jednak również Olga Boznańska, Tamara Łempicka czy Anna Bilińska. - Każda z tych biografii nadaje się na film lub serial. To osobowości, to wybitne artystki. Ale to też spojrzenie na ich twórczość przez pryzmat życia, przez kontekst, w którym działały - przyznaje minister Hanna Wróblewska. 


POSŁUCHAJ

33:27

"Między przepaścią, a nadzieją"? Kobiety w sztuce XX-lecia międzywojennego (Odrodzona-nieznana/Jedynka)

 

Na czym polegał fenomen Zofii Stryjeńskiej?

Zofia Stryjeńska nazywana była "księżniczką malarstwa polskiego", a nawet "największym artystą Polski". - Tego, co jej się udało osiągnąć w latach 20. XX wieku, nie osiągnął żaden mężczyzna. Ani malarz, ani rzeźbiarz. Była na szczycie, jeśli chodzi o wszystkich artystów w tamtych czasach. (...) Tematyka, którą Stryjeńska poruszała w swoim malarstwie, [sprawiła, że ono] bardzo oddziaływało i było potrzebne w tamtych czasach. Trafiło w gusta intelektualistów i w gusta tzw. zwykłych zjadaczy chleba - analizuje Sylwia Zientek. 

De Lempicka. Między sztuką a osobowością

Dziś, wyobraźnię rozpala inne nazwisko. To Tamara Łempicka, malarka epoki art déco. - Niewątpliwie podziwiam to, w jaki sposób skomponowała swoją własną osobowość. To, jak narzuciła swoją legendę, pełną wymyślonych historii, współczesnym, ale też naszemu pokoleniu. Patrzę więc na Łempicką raczej przez pryzmat powszechnego uwielbienia, którym do dzisiaj jest otaczana. Bardzo często walor artystyczny jej dzieł nie jest tak ważny, jak ona sama - zwraca uwagę Hanna Wróblewska. 

Tytuł audycji: Odrodzona - nieznana

Prowadził: Grzegorz Kalinowski

Goście: Hanna Wróblewska (minister kultury i dziedzictwa narodowego), Sylwia Zientek (pisarka)

Data emisji: 19.10.2024 r.

Godzina emisji: 17.10

mg/wmkor


Tylko szczerze
Tylko szczerze
cover
Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.