- Gdyby dziś przyszedł do mnie pacjent z objawami różyczki musiałbym się poważnie zastanowić co to za choroba. To choroba zapomniana, praktycznie przestała występować u małych dzieci - wyjaśnia dr Wojciech Feleszko, pediatra, immunolog.
Szczepienie przeciw różyczce jest w Polsce szczepieniem obowiązkowym, gdyż choroba - choć przebiega łagodnie w wieku dziecięcym - może powodować poważne uszkodzenia płodu, jeśli dotknie kobietę w ciąży. Pierwsza dawka szczepienia podawana jest zwykle około 13 miesiąca życia, a po kilku latach trzeba je odnowić.
Prawdopodobnie na skutek nie podania drugiej dawki w 2013 roku gwałtownie wzrosła liczba zachorowań na różyczkę w województwie wielkopolskim. - Okazało się, że były to osoby, które nie przeszły szczepień. Trwa dochodzenie epidemiologiczne, które ustali czy należy doszczepić dorosłych w innych regionach Polski - podkreślił w rozmowie z Romanem Czejarkiem.
W "Czterech porach roku" dr Feleszko wyjaśnił także jak doszło do powiązania szczepionek z występowaniem u dzieci autyzmu. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 13.00. Zapraszamy!
Różyczka, odra, świnka - choroby zapomniane, ale niebezpieczne - Jedynka - polskieradio.pl