Tych unikatowych zabytków zachowało się jedynie 23 i rozsiane są po światowych muzeach oraz prywatnych kolekcjach.
Od kilku lat szyfr rongorongo próbuje złamać polski badacz - dr Rafał Wieczorek z Uniwersytetu Warszawskiego. Ostatnio brał udział w pracach międzynarodowej ekipy, która - używając najnowocześniejszych technik - przebadała tabliczkę z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Berlinie.
- Ten artefakt waży ponad 2,5 kilograma i jest najcięższym artefaktem. Jak udało nam się ustalić dzięki badaniom, najdłuższym zapisem, jaki przetrwałby do naszych czasów, gdyby tabliczka zachowała się w stanie nietkniętym - mówi na antenie Programu 1 Polskiego Radia dr Rafał Wieczorek z Uniwersytetu Warszawskiego. - Te artefakty mogą być bardzo duże i ten przebadany przez nas jest najbardziej pokaźny - dodaje.
źródło: Kosmiczne Opowieści/Youtube
Metoda radiowęglowa
Zagadkę stanowi to, kiedy na Wyspie Wielkanocnej powstało pismo rongorongo, dlatego tak ważne jest jak najbardziej szczegółowe określenie wieku tabliczek. Właśnie dlatego polscy badacze dużo obiecywali sobie po analizie radiowęglowej, wykonanej na potrzeby nowego projektu. Ten rodzaj analizy umożliwia oszacowanie wieku zabytku (a właściwie daty ścięcia drewna, z którego przedmiot został wykonany). Berlińska tabliczka jest drugim zabytkiem pokrytym rongorongo, przebadanym taką techniką.
- Ten konkretny artefakt pochodzi na 90 proc. z pierwszej połowy XIX wieku. Musimy przebadać wszystkie tabliczki, jedna po drugiej, żeby zobaczyć, czy niektóre są dużo starsze. Na chwilę obecną mamy przebadane dwie tabliczki i obie z nich pochodzą z początku XIX wieku. Mamy jeszcze 21 do przebadania, więc niektóre mogą być starsze - opowiada gość audycji.
Model 3D
Powstał trójwymiarowy model unikatowej tabliczki pokrytej tajemniczym pismem z Wyspy Wielkanocnej. Dzięki modelowi naukowcy dostrzegli symbole niewidoczne wcześniej gołym okiem. - Byłem na dwóch sesjach w muzeum w Berlinie, gdzie zrobiliśmy 2000 zdjęć tabliczki ze wszystkich możliwych kątów i mając taką ilość zdjęć można metodami matematycznymi stworzyć model trójwymiarowy tabliczki - tłumaczy dr Wieczorek.
Ponadto w audycji:
W 1957 r., w dość niejasnych okolicznościach, odnaleziona została XV-wieczna mapa przedstawiająca znany ówcześnie świat, także Grenlandię i Winlandię - tj. część Ameryki Pn., która obecnie utożsamiana jest z Nową Fundlandią. Od momentu odkrycia toczyły się spory o autentyczność tego kartograficznego dokumentu. Byłby to bowiem niepodważalny dowód na dotarcie Wikingów do Ameryki na długo przed Kolumbem.
O takim scenariuszu wspominał już w połowie XI w. niemiecki geograf Adam z Bremy. Odkrycie Winlandii przez Leifa Erikssona w 1002 r. opisywały również sagi islandzkie. Te historyczne przekazy potwierdziły ostatecznie wykopaliska archeologiczne, które w 1960 r. ujawniły pozostałości po skandynawskiej osadzie w L'Anse aux Meadows na Nowej Fundlandii. Czy jednak dowodem wikińskich odkryć jest rzeczona mapa? Naukowcy z Uniwersytetu w Yale (USA), gdzie przechowywany jest dokument, opublikowali właśnie wnioski ze swoich analiz, które jednoznacznie wskazują, że mapa jest... fałszerstwem. Więcej o tej sprawie opowiedział prof. Przemysław Urbańczyk z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz UKSW w Warszawie.
Zobacz także:
Tytuł audycji: Eureka
Prowadzi: Katarzyna Kobylecka
Gość: dr Rafał Wieczorek (UW)
Data emisji: 15.10.2021 r.
Godzina emisji: 19.30
ans