Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy KG Policji, przytacza liczby, z których wynika, że zgłoszono ponad 5 tys. przypadków kradzieży kół samochodowych i akcesoriów. Ale to może być jedynie wierzchołek góry lodowej. - Do tego dochodzą wykroczenia, kiedy wartość skradzionej rzeczy nie przekracza 500 złotych - zauważa. Zapewnia, że wykrywalność tego rodzaju przestępstw systematycznie rośnie.
Części są drogie i jest ich mało
Specjaliści z branży są zgodni, że do wzrostu tego typu procederu przyczynia się inflacja, która powoduje, że części samochodowe w serwisach są coraz droższe. Co więcej, często ich brakuje, bo pandemia spowodowała kłopoty z produkcją i dostawami części z Azji. Mariusz Ciarka wskazuje, że sprowadzane przed laty samochody są coraz starsze i wymagają napraw, a części nie ma lub są droższe.
Piotr Drabiński, ekspert rynku opon, zwraca uwagę, że opony, felgi czy też całe koła trafiają na portale aukcyjne, bo ciężko je powiązać z konkretnym pojazdem. Podobnie jest z katalizatorami. - Kradnie się je, aby następnie odsprzedać w skupie katalizatorów za poważne pieniądze, gdyż zawierają dużą ilość metali szlachetnych - wskazuje.
W katalizatorach i filtrach są metale szlachetne
Z tych samych powodów kradzione są filtry DPF, czyli filtry cząstek stałych, zatrzymujących sadź powstającą w wyniku spalania oleju napędowego. Jakub Faryś z Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wyjaśnia, że w takim filtrze jest dużo materiałów, które są potrzebne na rynku wtórnym.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce podwyższenia kar za kradzież tablic rejestracyjnych, służących potem najczęściej do kradzieży paliwa na stacjach benzynowych. Zamiast tak jak obecnie wykroczeniem, proceder miałby stać się przestępstwem, zagrożonym karą od trzech miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Czytaj także:
Audycja: "Sygnały dnia"
Materiał: Izabela Kostyszyn
Data emisji: 15.02.2022
Godzina emisji: 7.47
ag
Lawinowo rośnie liczba kradzieży części samochodowych - Jedynka - polskieradio.pl