Adela i Adolf mają po 90 lat. Poznali się w pierwszych miesiącach po II wojnie światowej. Są parą od ponad 60 lat. Na początku znajomości nie połączyła ich jednak miłość, ale obozowe numery na przedramionach. Oboje przeżyli pobyt w Auschwitz i uznali, że lepiej będą się rozumieli ze sobą niż z osobami, które nie miały tak strasznych doświadczeń. Z czasem w ich wspólnej podróży przez życie pojawiła się również miłość.
Autorka książki "Adela nie chce umierać" w rozmowie z Magdaleną Mikołajczuk przyznaje, że pierwszym pomysłem było napisanie powieści o miłości wiekowych osób. - Pierwszą ideą były osoby starsze, bo jest to temat bardzo mi bliski od zawsze. Pomysłem była historia właśnie miłości starszych ludzi, ale w takiej konfrontacji ze śmiercią. Bo mnie zawsze fascynowało, jak ci ludzie podchodzą do tego tematu. Zastanawiałam się, czy myślą o tym, kto będzie pierwszy. W ogóle "Kto pierwszy" to był taki pierwszy roboczy tytuł - opowiada Aga Antczak.
Obóz koncentracyjny pełni w powieści funkcję elementu, który odcina bohaterów od ich przeszłości. - Auschwitz pojawił się dlatego, że potrzebowałam wydarzenia z życia tych dwojga, które sprowokuje całkowite odcięcie się od przeszłości. I takim wydarzeniem wydała mi się II wojna światowa. Auschwitz też się pojawił dlatego, że chciałam pokazać jakąś konfrontację ze śmiercią. Zastanawiałam się, czy osoby po trzech latach pobytu w obozie mogą się jeszcze tej śmierci bać. Oni się tej śmierci nie nauczyli w obozie. I o to mi chodziło, żeby użyć Auschwitz jako tła do przedstawienia ich problemów w obecnym życiu i konfrontacji ze śmiercią po raz drugi - wyjaśnia gość audycji "Moje książki".
Czytaj również:
Połączeni przez obóz
Bohaterowie książki Agi Antczak wywodzą się z zupełnie innych światów. Adela pochodzi z zamożnej rodziny, a Adolf jest synem ubogiego hodowcy pszczół. Ich miłość pojawiła się dzięki pobytowi w Auschwitz. Adolf mówi wprost, że obóz przyniósł mu coś dobrego, czyli miłość. - Ktoś się pyta, czy to nie była za wysoka cena, a Adela odpowiada, że "nasza cena była taka" i za miłość płaci się w różnych walutach. I właśnie ich była taka - nietypowa, trudna, ale dała im to, czego bardzo pragnęli, zwłaszcza Adolf - mówi Aga Antczak.
- Adolf kochał Adelę, kochał pszczoły i kochał matematykę. I myślę, że dla niego Adela była taką wyższą matematyką i po wielu latach udało mu się stworzyć wzór matematyczny, który pozwolił mu ją po prostu kochać. I niestety jedną ze zmiennych tego równania było Auschwitz. Oni bez tego nie byliby razem. Adela też to przyznaje, że nie umiałaby kochać kogoś, kto by jej nie rozumiał. A trudno moim zdaniem byłoby zrozumieć osobę, która była w Auschwitz, osobie, która tam nie była - zaznacza autorka powieści.
Spojrzenie na kobietę
W ramach opisywania obozowej rzeczywistości Aga Antczak korzystała z artykułów opisujących losy więźniów. - Auschwitz miał się pojawić, musiałam przedstawić tam jakieś wydarzenia. Pamiętam, że szukając inspiracji, natknęłam się przypadkiem na historię Mally [Zimetbaum] i Edka Galińskiego, którzy byli już wtedy nazwani: "Romeo i Julia z Auschwitz". Bardzo chciałam tę historię pokazać, ocalić tych ludzi od zapomnienia - opowiada Aga Antczak.
Autorka skupiła się na historiach z Auschwitz, które dotyczą przeszłości Adeli i jej poglądów. - Chciałam skupić się na historiach, które dotyczą Adeli, z jej życia wcześniejszego. Czyli poruszyć temat kobiet, porodów, ciąż, aborcji, sterylizacji i prostytucji. (...) Są to tematy ciągle żywe. To ciało kobiety jest ciągle polem do eksperymentów. I skupiłam się tylko na tej stronie, na tych wydarzeniach, które podpięłam pod historię Adeli, aby oddać też jej pewne poglądy sprzed i po Auschwitz - mówi gość audycji.
Strach przed starością
Zdaniem gościa audycji "Moje książki" ludzie obawiają się starości. - Boimy się samego słowa, może z powodu tego, z czym ono jest związane. Albo kojarzy nam się z bliską śmiercią, albo ze zmianami, jakie następują w naszym ciele. Wiąże się to może z samotnością i lękiem przed nią. Mamy problem z samym słowem starość. Ja sama nie lubię tego słowa i bardzo długo szukałam właściwego określenia. Pamiętam, że bardzo spodobało mi się angielskie określenie "silver generation", i tak nazwałam moich podopiecznych: pokoleniem srebrnowłosych - wyjaśnia Aga Antczak.
Pisarka uważa, że osoby starsze są bohaterami każdego dnia. - To ludzie, którzy zmagają się z niebywałymi przeciwnościami, których my nie zauważamy. Takie drobiazgi jak wyjście do sklepu - te osoby się przewracają, nie dają rady dźwignąć tych rzeczy. To są rzeczy, z którymi te osoby nie powinny się stykać teraz. One powinny inaczej żyć, ale niestety muszą się zmagać z tą codziennością, która jest czasami trudna - ocenia gość audycji.
Tytuł audycji: Moje książki
Prowadziła: Magda Mikołajczuk
Gość: Aga Antczak (autorka książki "Adela nie chce umierać")
Data emisji: 15.09.2022 r.
Godzina emisji: 23.08
qch
"Adela nie chce umierać”. Debiutancka powieść Agi Antczak - Jedynka - polskieradio.pl