Prof. Dorota Folga-Januszewska, historyk sztuki, zastępca dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, zwraca uwagę, że Witruwiusz zapożyczył bardzo wiele wiedzy greckiej o proporcjach. - Pisząc traktat ("O architekturze ksiąg dziesięć" - red.), który dotyczył sposobów budowania materiałów oraz różnego rodzaju rozwiązań stylistycznych, w trzeciej księdze przedstawia postać człowieka, która charakteryzuje się specyficzną matematyczną strukturą proporcji - zauważa.
- Dłoń jest równa czterem palcom, stopa jest równa czterem dłoniom, łokieć jest równy sześciu dłoniom, cztery łokcie dają człowieka, krok jest równy czterem łokciom i człowiek jest równy 24 dłoniom. Proporcja oparta na liczbach cztery i sześć stała się później taką magiczną proporcją, którą kontynuowano właściwie wszędzie - dodaje gość Jedynki.
Leonardo da Vinci i Giorgio Martini
Jak wyjaśnia prof. Dorota Folga-Januszewska, dzieło Witruwiusza i dzieła greckie były tłumaczone na język arabski. - Przenikały także do kultury łacińskiej, która później - zwłaszcza w okresie rozwoju chrześcijaństwa - stworzyła nowe systemy proporcji architektonicznych - tłumaczy.
- W momencie, w którym w kulturze europejskiej, w czasie renesansu w XV wieku, wraca bardzo wiele skodyfikowanych, jakby przepisanych teorii greckich i rzymskich, Leonardo da Vinci też rysuje słynny model mężczyzny, który zachowuje te witruwiańskie proporcje. Podpisuje go, że jest to człowiek witruwiański - twierdzi prof. Dorota Folga-Januszewska.
Badania wykazały jednak, że nie było to jedyne źródło. - Mniej więcej w tym samym czasie bardzo szeroko używany i znany jest traktat architektoniczny Giorgio Martiniego. Leonardo zapewne miał ten traktat i znał go. Te dwa wyobrażenia proporcji stały się kolejnym początkiem nowej ery może nie tyle stosowania, co zaburzania tych proporcji - kontynuuje.
Gość Jedynki wskazuje, że "architektura okresu manierystycznego, czyli po renesansie, a potem architektura barokowa, właściwie była takim wybuchem i trochę zaprzeczeniem tej stałości, czystości i układu". - Dopiero w okresie neoklasycznym, w drugiej połowie XVIII wieku, wraca znów witruwiański człowiek i wracają porządki greckie, oczywiście już w inny sposób zredagowane architektonicznie. XIX wiek przynosi kolejną rewolucję tej sytuacji, tj. inną geometrię oraz patrzenie na człowieka nie tylko z punktu widzenia przeliczenia go na proste proporcje, ale dostosowania do świata natury - słyszymy.
Sztuczna inteligencja i człowiek witruwiański
Dziś przy zastosowaniu nowych technik rekonstrukcji obserwujemy pewne zmiany. Zmienia się człowiek, zmieniają się jego proporcje. O czym to świadczy?
- To, co nam towarzyszy i co towarzyszyło ludziom, to jest nieustanne poszukiwanie właściwej relacji człowieka w stosunku do otaczającej go przestrzeni. Dzisiaj na przykład młodzi artyści, pisząc prace dyplomowe w szkołach artystycznych, pokazują, w jaki sposób można zastosować sztuczną inteligencję do wyrysowania takich idealnie powielających się i zmieniających proporcji (…). To są te dalsze ciągi witruwiańskiego człowieka i naszej autopercepcji. My stale się sobie przyglądamy w otoczeniu i stale odkrywamy jakieś połączenia, które nauki próbują zapisać w taki sposób, który pozwala na ich odkrywanie w różnych strukturach - mówi prof. Dorota Folga-Januszewska.
Ponadto w audycji:
Pierre de Coubertin i nowożytna idea olimpijska. Filozofia olimpizmu wywodząca się z tradycji helleńskiej łączy kult rozumu z kultem harmonii, równoważy ciało, wolę i umysł. Dąży ona do sposobu życia opartego na radości z podejmowanego wysiłku, wartości dobrego przykładu i poszanowania zasad etycznych. O tym, jak powstawał system olimpijskich idei, opowiada dr Kamil Potrzuski, historyk sportu z AWF.
Czytaj także:
Tytuł audycji: Eureka
Prowadziła: Katarzyna Jankowska
Goście: prof. Dorota Folga-Januszewska (historyk sztuki, zastępca dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie), dr Kamil Potrzuski (historyk sportu z AWF)
Data emisji: 18.01.2023 r.
Godzina emisji: 19.29
DS/kor
Człowiek witruwiański i sztuczna inteligencja - Jedynka - polskieradio.pl